Page 82 - 13_LiryDram_2016_OK
P. 82
80 LiryDram
październik-grudzień 2016
Anna Maria Musz
Biorę sobie ciebie
chcę pokochać wszystko
szukam więc w tobie nie znajomej fali
ale falochronu o który się łamie
i cofa coraz cichsza – coraz bardziej głucha
obchodzę na palcach sen o znieczuleniu: lękam się gdy uciekasz mi w niego – choć tylko na odległość dłoni – ale jesteś wtedy
jak niedotykalny – tak tkliwie najbliższy
a jeśli są w tobie ostrza - chcę się raz a dobrze poranić wykrwawić nawet umrzeć od ciebie aby w tobie ożyć już teraz na zawsze
i na wieki wieków
Małgorzata Hrycaj
z jasnego nieba
nagle wszystko się wymieszało moja mądrość z twoją urodą /może było odwrotnie/
nasze krwinki się przyciągnęły mój tlen przelał z twoim wodorem w naczynia połączone
jeszcze chce nam się tańczyć zapominać świty osobne... nagle wszystko się wymieszało twoja mądrość moją urodą
i odwrotnie

