Page 331 - Besson&Demona
P. 331
Do Budapesztu przyjechało znacznie więcej zawod- ników niż do Wiednia. Konkurs otwarcia wygrali ex aequo Rumun Vasili Pinciu i Rosjanin Melnikow. No- wak na Demagogu i Wieja na Don Hubertusie weszli do rozgrywki, ale zajęli dalsze miejsca. W drugim dniu zwyciężył Bagusat, a Kubiak na Waregu, ja na Isandrze i Kozicki na Timurze zajęliśmy miejsca drugie, trzecie i czwarte. W przebiegu podstawowym i w rozgrywce byliśmy bezbłędni. Tego dnia drugim konkursem by- ła potęga skoku – zwyciężył Holoch na Kazbeku przed Nietschmannem na Seegeist i Kubiakiem na Waregu. Dukat i Demagog miały po jednym błędzie. Rozegrano też konkurs kwali kacyjny do Wielkiej Nagrody Pokoju. Triumfowali Rumuni Pinciu i Lan- ga. Najlepszy z Polaków – Wieja na Don Hubertusie – uplasował się na siódmej pozycji. W konkursie szta- fet zwyciężyli Węgrzy przed NRD, Rumunią i dwiema sztafetami polskimi.
Konkurs na dwóch koniach wygrał Kubiak na Botwi- dzie i Waregu. W konkursie 16 koni zajęliśmy dalsze miejsca. Kubiak – Botwid czwarte, Nowak – Fis pią- te i ja na Isandrze siódme. W przedostatnim dniu ro- zegrano Puchar Narodów z udziałem siedmiu ekip. W skład naszej wchodzili: Kozicki – Timur, Kubiak – Wareg, Wieja – Don Hubertus i ja z Dukatem. Zwy- ciężył ZSRR z 16 punktami przed NRD – 23 punkty, Polską – 40 punktów, Rumunią – 44,5 punktu, Wę- grami – 60 punktów, CSRS i Bułgarią. W tym kon- kursie mieliśmy pecha. Już w pierwszym nawrocie najsilniejszy koń w naszej ekipie, Wareg, doznał urazu ścięgna i został wycofany. Wielką Nagro-
dę Pokoju zdobył Węgier Suti przed Pinciu i Kar- tawskim. Wieja (Don Hubertus) był dziewiąty, Kozicki (Timur) – trzynasty i ja (Dukat) – czternasty. W konkursie pocieszenia startował tylko Janusz No- wak i zajął miejsca: na Hildze szóste, a na Fisie ósme. Nie mieliśmy szczęścia do Budapesztu, a zwłaszcza Dukat. Była to ostatnia o cjalna impreza roku 1962.
... O SPORCIE
***
Nareszcie nam się powiodło i wygraliśmy ciężki konkurs o Puchar Wiednia.
Jak zawsze, słałem kartki do rodziców.

