Page 360 - Besson&Demona
P. 360
BESSON I DEMONA
a trzeci Feliks Drozd na Iskrze. W konkursie dokładności również triumfował Włoch – de Lorenzo na Bellevue przed Janem Kowalczykiem na Drobnicy i Zbigniewem Cie- sielskim na Fakirze, konkurs szybkości był zaś zdecydowanym sukcesem zawodników polskich: zwyciężył Bogdan Kostyra na Czardaszu, drugi był Wojciech Mickunas na Hannibalu i trzeci Franciszek Ciebielski na Hrabim.
Konkurs szybkości sztafet wygrała ekipa gospodarzy w składzie: Stefan Stanisławiak na Schedzie, Kędzierski na Szkocie i Antoni Pacyński na Fordonie, wyprzedzając szta- fety NRD i Węgier. Konkurs sześciu stacjonat po dwóch rozgrywkach wygrał Zbigniew Chrzanowski na Hennelu przed Stefanem Grodzickim na Szaszce. Konkurs zespołowy wygrała ekipa Polski przed Włochami, Węgrami i NRD. W konkursie pożegnania pierw- sze miejsce zajął Stefan Grodzicki na Chloe, drugie i trzecie – Marian Babirecki na Don Hubertusie i Ceresanie.
W 1966 roku zarówno czołówka polskich jeźdźców, jak i ich konie wykazywali się bar- dzo wysoką formą. Zdecydowana większość była zawodnikami WKS Legia. Opiekował się nimi Wiktor Olędzki, świetny trener, człowiek o ogromnej wiedzy. Dowodem na wysoką formę były ich sukcesy na arenach międzynarodowych.
WZIĘLIŚMY WSZYSTKO
Po uznaniu przez FEI (Międzynarodową Federację Jeździecką) NRD jako jej członka organizację CSIO przyznano wschodnim Niemcom. Nie pamiętam, z jakich powodów nasza ekipa przybyła do Lipska z opóźnieniem, tak że w pierwszych konkur- sach nie startowała. W konkursie o Nagrodę Fabryki Porcelany Meissen Marian Kozicki na Berry był czwarty, zdecydowanie lepiej powiodło mu się w konkursie potęgi sko- ku, gdzie na Fakirze zajął pierwsze miejsce, przechodząc wysokość 1,90 m, a w Wiel- kiej Nagrodzie NRD – drugie miejsce na Berrym. Również drugie miejsce wywalczyli: Jan Kowalczyk na Roncevalu w Nagrodzie Lipska oraz Marian Babirecki na Cedronie w konkursie pożegnania. Clou tej imprezy było zwycięstwo polskiej ekipy w Pucharze Narodów (w składzie: Marian Kozicki na Tyrasie, Franciszek Ciebielski na Hrabim, An- toni Pacyński na Chrenowskiej i Jan Kowalczyk na Roncevalu), która zostawiła w po- bitym polu zawodników NRD, CSRS i Węgier.
W AKWIZGRANIE NIE TAK RÓŻOWO
Po zakończeniu zawodów w Lipsku nasza ekipa tradycyjnie udała się do Akwi- zgranu. Tam spotkali się ze światową czołówką (dziewiętnaście krajów), która w tym czasie, kiedy rozgrywane było CSIO w Lipsku, uczestniczyła w mistrzostwach Europy w Lucernie (Szwajcaria).
– 358 –

