Page 84 - 50_LiryDram_2026
P. 84
82 LiryDram
styczeń–marzec 2026
Wojciech Hübner RÓŻANIEC
nad kamienną niecką z kałużą wiary do topienia grzechów jak kociąt których nikt nie chce bo w nadmiarze i zbyt pospolite są
przesuwałem palce nagarniając farbę
do szkicowania znaku krzyża na świątecznej koszuli i czole pod włosami przyczesanymi starannie
z białym przedziałkiem
wygryzionym przez szyldkretowy grzebień matki
a potem tańczyłem z witrażami
bałem się księdza gdy wypijał krew baranka patrzyłem na opłatki topniejące na językach wiernych i z dumą wrzucałem pięć złotych z rybakiem
do koszyczka którym pobrzękiwał kościelny
kiedy słuchałem kazania o Jezusie który umarł za nas szukałem wśród świętych męża starej Szymonowej przecież mówiła umarł za Niemca
w tłumie wychodzących z kościoła nie szukałem dłoni matki była zajęta
przesuwaniem dźwigowego łańcucha różańca
na którym cierpliwie wciągała mnie do nieba
Jerzy Jankowski
o liściach
są jak dryfujące okręty. jak barwne płatki z chmur gdy leżą znacząco
ostatnio przykleił się jeden do buta. przypomina
Jerzy Jankowski
o drzewach bez liści
ekshibicjonizm boski. zrzucone co do jednego. nagość doskonała ramionami sięgają nieba czekają. oczekują. słońca
może przyjdzie wiosną. może

