Page 146 - 13_LiryDram_2016_OK
P. 146

W następnych numerach:
Magdalena Węgrzynowicz-Plichta
AFIRMACJA ŻYCIA W MINIATURACH JOANNY SŁODYCZKI
Alicja Patey-Grabowska
PIĘKNA KAZIMIERA
RZECZ O KAZIMIERZE ZAWISTOWSKIEJ
Marlena Zynger
VAN GOGH ALIVE – WYSTAWA MULTIMEDIALNA WARSZAWA–KRAKÓW 2015–2016
2017 ROKIEM JOSEPHA CONRADA KORZENIOWSKIEGO GIUSEPPE MAZZAMUTO
ZVONKO TANESKI
ANTERO GUERRA
(...)
Czas jest po twojej i jego stronie, Elinor. Zrozumiałam to, gdy przyszedł sen, ale nie do mnie. Choć śniło mi się,
że on idzie do ciebie, by stopić na twoim dojrzałym
łonie śnieg. Ale na Boga, uważaj. To niebezpieczny poeta. Jego wiersze rozchylają usta do pary, czytasz jak z ręki ku zgubie. Będziesz ufnie spacerowała
po linie, gdy nagle otworzysz oczy
i obarczona ciałem poznasz ten lęk.
Płynę do brzegu, którego nie znam.
Listy. Spóźnione groby. Ile w nich próchna
i uranicznej pory. Teraz widzę, jak bez słowa
oddajemy nasze „wszystko”. A ze spokojem powtarzałeś: nigdy nie mów „na zawsze”.
fragment poematu mówię pochyloną cambrią Elżbieta Musiał


































































































   142   143   144   145   146