Page 70 - 13_LiryDram_2016_OK
P. 70

Czas i my
Stanisław A. Hodorowicz
Jest pora na wszystko i czas na każdą sprawę pod niebem.
W tym biblijnym stwierdzeniu [1] jest odniesienie do czasu, który zwy- kliśmy postrzegać jako byt naturalny i za- razem absolutny, płynący w sposób stały od nieskończonej przeszłości do równie odle- głej przyszłości. A jednak, choć jego bieg mierzymy, wykorzystując w tym celu różne, powtarzające się okresowo zjawiska, to On ani dotknąć, ani zobaczyć nam się nie da- je. Można przeto przypuszczać, że Czas jest tylko wytworem naszych umysłów, które nadają mu poczucie realności dzięki reje- strowanym przez zmysły zmianom. Pogląd ten jeszcze w starożytności wyraził Arysto-
teles, mówiąc [2]:
[...] czas nie istnieje bez zmiany, bo gdy- by stan naszej myśli w ogóle nie podle- gał zmianie albo gdybyśmy nie doznawa- li tych zmian, nie odczuwalibyśmy upły- wu czasu.
Co więcej, już św. Augustyn zauważył, że nie ma on atrybutu wiecznego trwania, gdyż dla Stwórcy czas nie może płynąć i to Bóg stworzył go ex nihilo, z Niczego, wraz ze stworzeniem Świata. Przed tym twór- czym aktem nie było żadnego wcześniej. I oto po części podobny akcent odnajdu- jemy w osiągnięciach współczesnej nauki. Według bowiem panującej w kosmologii
teorii in acyjnej około 13,7 miliarda lat te- mu miała miejsce gigantyczna kwantowa  uktuacja nazwana Wielkim Wybuchem. Jej skutkiem było równoczesne zrodzenie się z Niczego czasu i przestrzeni jako czte- rowymiarowego kontinuum nazwanego Czasoprzestrzenią. Czas został pozbawiony waloru uniwersalności i stał się częścią  - zycznej rzeczywistości Wszechświata. Oka- zało się również, że podlega on zmianom mogącym zachodzić nawet pod wpływem ludzkich działań. Zgodnie bowiem z ogólną teorią względności czas płynie wolniej dla obiektów poddanych działaniu pól grawita- cyjnych czy będących w ruchu [3]. Sekun- da dla ciała znajdującego się na powierzch- ni Ziemi jest o miliardową część wolniejsza od sekundy upływającej dla ciała będące- go w kosmicznej próżni. Do pewnego stop- nia prawdziwe jest zatem budzące uśmiech stwierdzenie, że w pozycji stojącej nasza głowa starzeje się szybciej niż stopy. Praktycznie takie samo spowolnienie czasu o miliardową część sekundy występuje dla kosmonauty znajdującego się na między- narodowej stacji kosmicznej, która porusza się z prędkością około 27 tysięcy kilome- trów na godzinę. Tę różnicę, niby znikomą, trzeba jednak uwzględniać w niektórych
68 LiryDram październik-grudzień 2016


































































































   68   69   70   71   72