Page 50 - 04_LiryDram
P. 50
Bożena Kaczorowska Sen o koronie
to jest ból nowo narodzonego drzewa musi przebić zatwardziałą skorupę ziemi aby urodzić liście
pierwszy krwawi korzeń dźwiga w sobie cierń korony otworzy ją jak parasol
w porze deszczu
aby zrozumieć sens trzeba obudzić w sobie dźwięk pustego dzwonu
i znieść cierpliwie melodię
od jednej góry do drugiej
ku odległym dolinom
Isia Hania Milewska Bez snu
Otwieram oczy i widzę jezdnię Sunące po niej niezgrabne auta Unoszę głowę ku słońcu Pojawia się dym
Na oknie ląduje popiół
Zefir zamienia go w piach
I tak wkrótce zabierze go morze A więc jestem nad morzem
Na fali unosi się butelka
Ponoć każda butelka kiedyś dotrze do portu Czekam z okruchem chleba na mewę
A przylatuje śnieg
48 LiryDram lipiec–wrzesień 2014

