Page 51 - 04_LiryDram
P. 51
Joanna Rzodkiewicz Jaskółka
Magdalenie Węgrzynowicz-Plichcie
Jaskółka znak podniebny jak symbol nieuchwytna Zwabiona w chłód katedry przestroga i modlitwa Kazimierz Szemioth, Jaskółka uwięziona
przybiegła mokra od jesiennych liści jakby chciała przylgnąć do ziemi
i oddać swój żal
przyłapałam ich w nocy bezsilność drapała krtań
niczym wyostrzony patyk bezradnie niosła ostre krawędzie rozsypujących się ścian
jeszcze gotowa wybaczeniem zasklepić ból między żebrami
jaskółka nie powinna ufać skrzydłom kruka tłumaczyłam
kiedy zapada się w jego cień
odcięta od światła
wije gniazdo bez błogosławieństwa
wtulała się w siebie coraz ciszej aż modlitwą wyrównała oddech
odezwała się wiosną wyleciałam z mroku
teraz już rozpoznaję kruki
lipiec–wrzesień 2014
LiryDram 49

