Page 83 - 04_LiryDram
P. 83
Tu właśnie, według wielu badaczy, tkwią źró- dła twórczości. Istnieją teorie, że owe groty, do których dostęp z różnych względów był utrudniony, miały funkcje świątyń. Jako locus remotus służące jako sanktuaria. Samemu malarstwu przypisuje się funkcje magiczne związane z totemizmem. Byłoby jakby ob- rzędem „przyciągającym” stada (80% przed- stawień to jelenie i bizony), przy czym ważny byłby sam akt tworzenia wizerunku zwierzę- cia, „prahistoryczny performance”. Artysta pełni funkcję kapłana ewokującego przychyl- ne moce. Nie brak też zwolenników teorii po- siadania przez człowieka pierwotnego „inten- cji estetycznej”, chęci pobudzenia „fantazji interpretatywnej”. Byłyby to początki myśle- nia symbolicznego, gdyż płaszczyzna pokryta barwnikiem lub kilka kresek istniałoby jako znaki wskazujące na rzeczywiste obiekty – przedmioty poddane redukcji i transformacji symbolicznej. Powstały również teorie, we- dług których malowidła służyły do zobra- zowania hierarchii społecznej lub jako atlas przyrodniczy, rodzaj encyklopedii.
Bardzo ważna w procesie powstawania sztu- ki jest identyfikacja, projekcja swojego „Ja” na świat zewnętrzny. Tak twierdził Sigmund Freud, który przekładał swoje teorie psycho- analityczne również na świat sztuki.
Pojęcie piękna związane jest ze sztuką od Starożytności. W tym okresie dziejów zaist- niały początki artystycznej autorefleksji jak i filozoficznych rozważań o naturze różnych zjawisk. Piękno to po grecku kalon. Dla Gre- ków piękno jest nie tylko fizyczne, ale rów- nież moralne. Słowa wyroczni na wyspie Delos brzmiały: najpiękniejszym jest to, co najsprawiedliwsze. Rozumiane było różno- rodnie. Dla Pitagorejczyków było ono zawar-
te w liczbie, a doskonała liczba to taka, która jest równa sumie swych dzielników. Wzór na liczbę doskonałą podaje Euklides: Nn = (2n-1) x 2n - 1. Platon pisał, że pięknem jest to, co wieczne, niewiędnące, niezmienne. Opisuje piękno samo w sobie, do którego człowiek wznosi się całe życie, doskonaląc się. Dla nie- go sztuka może być co najwyżej naśladow- nictwem świata, który i tak jest naśladownic- twem ideału, dlatego ma niską wartość. Pięknem jest również wdzięk, harmonia, symetria, eurytmia (właściwy rytm).
Źródłem pojęcia sztuki jest greckie techne i łacińskie ars. Obydwa zwroty znaczyły aż do czasów odrodzenia „umiejętność”, zdol- ność do wytworzenia jakiegoś przedmiotu (np. garnka), uzdolnienie w kierunku retoryki czy dowodzenia wojskiem. W tym sensie ist- nieje również do dziś, np. ars amandi. Sztuka wymaga znajomości reguł, jest to wiedza fa- chowa. W średniowieczu scholastycy podzie- lili sztuki na wymagające wysiłku fizycznego, artes vulgares, i sztuki wolne, artes liberales. Było ich po siedem. W sztukach mechanicz- nych mieściła się architektura, brak za to było wśród nich malarstwa i rzeźby ze względu na ich małą użyteczność. Do sztuk wyzwolonych należały: gramatyka, retoryka, dialektyka, geometria, arytmetyka, astronomia i muzy- ka. Poezja wówczas nie była w ogóle trak- towana jako sztuka, gdyż od starożytności, ze względu na boskie natchnienia, uważana była za rodzaj wieszczenia (wyjątkiem jest Arystoteles i jego Poetyka).
Za sprawą artystów renesansowych, chcą- cych podwyższyć swoją pozycję, oddzielo- no sztuki od rzemiosł i nauk (choć uznano, że nauki są potrzebne sztuce), przyłączono do nich poezję. Stworzono pojęcie „sztuki
lipiec–wrzesień 2014 LiryDram 81

