Page 369 - Besson&Demona
P. 369
ŻEGNAJ BESSON
Trochę wcześniej niż ja sportową karierę zakończył Besson. Jeszcze tylko przez część sezonu dwa czy trzy razy startował pod juniorem, a potem cieszył się za- służoną emeryturą i zupełną wolnością, aż do 31. roku życia. Miał też swoją ostatnią miłość – Landrynkę (kuc szetland), z którą dzielił obszerny boks. Ten boks był zawsze otwarty, więc mógł się poruszać zupełnie swobodnie.
Opuściłem stadninę w Mosznej 15 sierpnia 1978 roku, a rok później otrzymałem wia- domość, że Besson padł. Został pochowany na gazonie w stadninie.
Cieszę się, że miał dobrą starość. Czy nasze wspólne sportowe życie dostarczało mu tyle przyjemności, co mnie? Ufam, że tak. Skakał przecież jak maszynka.
***
Mój wspaniały Besson został pochowany na gazonie w Mosznej. Wdzięczna załoga ufundowała kamień i tablicę, aby uczcić konia 25-lecia.
... O SPORCIE

