Page 406 - Besson&Demona
P. 406

BESSON I DEMONA
brak obycia z przeszkodami o wymiarach pucharowych przesądzał o jego wynikach. Norton przeszedł z 4 pkt karnymi. Bor, po bardzo nerwowym przebiegu, skończył z 20 pkt. Zygzak, bardzo dobrze prowadzony, skakał bezbłędnie. Jednak przed potrójnym szeregiem pękła sprzączka w nowym wytoku, co spowodowało wyłamanie, a przy po- nownym najeździe dwie zrzutki. „Pozbierany” do końca przejechał czysto. Brok pro- wadzony na hacamore skakał dużo lepiej, zrobił jednak zrzutkę na tej samej stacjona- cie z desek co Norton i – jak było do przewidzenia – złapał wodę. Zakończył z 9,5 pkt w drugim nawrocie. Norton miał 4 pkt karne na rowie, Bor ponownie 20 pkt, Zygzak 8 pkt. Brok nie był liczony, miał bowiem na koncie 20,5 pkt. Zakończyliśmy puchar na siódmym miejscu za ekipą niemiecką z różnicą 6 pkt karnych.
Liczące się konie doszły do formy i dobrze sobie radziły z przeszkodami. Było ich jed- nak za mało, a Brok był koniem niepewnym. Może na jego przebiegi miały wpływ ner- wy jeźdźca? W każdym razie start w Antwerpii potwierdził, że u większości nowych jeźdźców problemem był brak rutyny. Poza Janem Kowalczykiem i Wiesławem Hart- manem pozostali oprócz tego, że siedzieli na słabych koniach, to niewiele mieli star- tów zagranicznych i pucharowych, a Stanisław Kuśmirek debiutował.
Po tych zawodach miałem taką re eksję: aby odnosić sukcesy, tak jak ekipy zagranicz- ne, na zawodach dużej rangi musimy mieć przynajmniej pięciu jeźdźców rutynowa- nych, jeden może być o mniejszym stażu. Każdy z nich powinien mieć dwa konie pu- charowe, a konie młode czy mniejszej klasy mogą być tylko dodatkowe. Inaczej każdy start będzie loterią – albo się uda, albo nie...
WOJSKOWI WYŁĄCZENI
Wróciliśmy do kraju. Po tygodniowej przerwie ekipa wyjechała do Luksembur- ga. Wysłanie drugiej ekipy do Kijowa i wyłączenie jeźdźców wojskowych ze względu na Mistrzostwa Armii Zaprzyjaźnionych ograniczyło ten skład tylko do trzech jeźdź- ców: Janusza Bobika (Zygzak i Hiszpania), Wiesława Hartmana (Cyriak i Norton) oraz Stanisława Kuśmirka (Artemor i Bor). Niespodziewanie konkurencja okazała się bar- dzo poważna. Na starcie stanęło siedem mocnych ekip i jeźdźcy indywidualni tej klasy, co Hugo Simon czy Kevin Bacon ze swoim Chichesterem. Gospodarzem toru był du- żej klasy specjalista z Akwizgranu płk Miki Brinckmann, który bardzo chytrze ustawił pierwszy parkur o wysokości 1,40 m. Pozornie wyglądał na łatwy, ale na 56 startują- cych tylko czterech miało przebiegi bezbłędne. Artemor i Cyriak zrobiły po dwa błędy, a Bor i Hiszpania przeszły źle, uzyskując aż po 20 pkt karnych.
– 404 –


































































































   404   405   406   407   408