Page 432 - Besson&Demona
P. 432

BESSON I DEMONA
refundowane. Cofnięcie stadom dotacji na częściowe pokrycie kosztów utrzymania było nielogiczne, a w skutkach tragiczne. Bez pomocy  nansowej stada ogierów nie mają żadnych szans egzystencji.
Podobnie ma się rzecz ze stadninami, których celem jest produkcja ogierów dla stad. Stada nie mają funduszy na zakup dobrych ogierów ze stadnin, więc działalność stad- nin jest również zagrożona. Dzisiaj wiele stadnin i stad dogorywa. Szansę przetrwa- nia i rozwoju mają te, które uzyskują dochody z innych źródeł. To smutne, że o ist- nieniu stadniny decyduje nie jej wartość i wyniki hodowlane, ale właśnie pozycja ekonomiczno- nansowa. Oczywiście, przy rozwoju hodowli w sektorze prywatnym liczba stadnin państwowych może i powinna ulec zmniejszeniu, jednak prowadzenie racjonalnej hodowli bez państwowych stad ogierów i stadnin jest bardzo trudne. Wie- dzą o tym doskonale takie potęgi hodowlane, jak Francja i Niemcy, i mimo stojącej tam na wysokim poziomie hodowli prywatnej, utrzymują stada ogierów. W różnej formie, ale stada otrzymują środki  nansowe na swoją działalność.
Pomysły na wypracowanie formy działania stad i stadnin były różne. Najczęściej nie- realne. Opracowano plan „SOS dla polskiej hodowli” i... na opracowaniu się skończy- ło. Trudno uwierzyć, że tak doskonale zorganizowana i ugruntowana hodowla pań- stwowa stoi dziś nad przepaścią.
Coraz częściej rozmyślam nad przeszłością i z poczuciem wstydu konstatuję, że mroczna epoka PRL-u to były złote czasy dla hodowli koni. Czy 62 lata mojej pracy w państwowej hodowli to czas stracony? Obawiam się, że tak.
***


































































































   430   431   432   433   434