Page 38 - 44_LiryDram_2024
P. 38

  Sprężyna
czyli
co wynikło
Epilog,
z lekcji fizyki
 Bożena Boba-Dyga
Zdarza się spotkać lekturę, która zmie- nia życie, odebrać lekcję, po której już nic nie jest takie samo i którą cytuje się po
wielekroć. Jedną z takich właśnie lekcji było Siedem krótkich lekcji fizyki. Cieniutka ksią- żeczka z grzbietem o grubości kilku milime- trów, wielkości małego tomiku poezji. W isto- cie bardzo liryczna, nawet z cytatami słów poetów, choć popularnonaukowa. To w niej autor Carlo Rovelli, opisując esencjonalnie wszystkie najważniejsze naukowe odkrycia i zdobycze ostatniego wieku, obala teorię Ne- wtona, wychwala Einsteina i objaśnia kwanty, fotony, kwarki, DNA i ciepło czarnych dziur. Ale na tym nie koniec. Pointa to rozdział pod metaforycznym tytułem MY. My – istoty ludz- kie, podmioty obserwujące świat. Świat dla nas i z nami, ciągle i niezmiennie fluktuują- cy, falujący. Książka przyniosła doświadczenie realnej epifanii, choć bez zachwytu. Jesteśmy skazani na falujący constans. Jak w chińskim znaku jin-jang. Im więcej ciemności, tym bliżej do światła, im więcej dobra, tym bliżej do zła, odwiecznie i na zawsze. Bez początku i bez
końca, bo nawet czarna dziura niczego nie pochłania, by zniwelować – materia jedynie zagęszcza się i jakoby zapada sama w sobie, by znowu wybuchnąć. Naiwnością była po- chodząca z epoki Newtona idealizacja postę- pu. Wydawało się, że kiedy się rozwiniemy, wyedukujemy, będzie nam lepiej i będzie- my lepsi. Że nauczymy się, iż nie warto nie być dobrym. Że kolejna okrutna wojna wyle- czy nas z wojen na zawsze. Że kolejny kata- klizm napełni nas przezornością. Otóż przeczy to zasadom matematyki, fizyki i astronomii, a nawet biologii. Idea zawarta w religiach o wszechobecności bożej, o tym, że Bóg jest światłością, że na początku było słowo, ergo treść, a może dźwięk, nawet to, że w moim domu jest mieszkań wiele, znajduje odzwier- ciedlenie w naukach ścisłych, ale nasze ocze- kiwanie na poprawę losu i bytu nie znajduje potwierdzenia. Będziemy od zawsze po za- wsze unosić się na fali, wznosić i opadać bez końca. MY, którzy jesteśmy źródłem zadzi- wienia dla nas samych. Mamy sto miliardów neuronów w mózgu, tyle ile gwiazd w jednej
 36 LiryDram lipiec–wrzesień 2024

























































































   36   37   38   39   40