Page 55 - 50_LiryDram_2026
P. 55
Strój odświętny, w dłoń paprotka – pójdźmy więc odwiedzić Piotrka. Chociaż w sercu jest dygotka, wystąpimy dziś dla Spottka.
Zdrowia, szczęścia winszujemy Piotrze Spottku, DZIĘKUJEMY!
Ten lekki, zabawny utwór napisała Iwona Przygoda, uczestniczka imprezy, która odby- ła się 1.04.2017 r. w Świebodzińskim Domu Kultury z okazji 50. urodzin Piotra Spottka. W trwającym ponad 6 godzin koncercie wzię- ło wówczas udział 55 wykonawców (łącznie z muzykami towarzyszącymi). Imprezę pro- wadzili Leszek Kopeć i Jacek Gutry, a wśród artystów byli m.in.: Joanna Mioduchowska, Felicjan Andrzejczak, Waldemar Śmiałkowski, Włodzimierz Mazoń, Jarosław Jaros, Piotr Rej- da, Sylwester Domański, Adam Drąg, Robert Mazurkiewicz, Jacek Musiatowicz oraz zespoły Łazar & Massier i Nad Porami Roku.
A wszystko zaczęło się od przyjaźni z Leszkiem Długoszem
Piotr Spottek pochodzi z położonego w pół- nocnej Wielkopolsce Zakrzewa. Niemcy na- zywali tę wieś „Klein Warschau” czyli „Ma- ła Warszawa” – z powodu wieloletniej wy- trwałej walki tutejszej ludności o polskość. Do końca II wojny światowej tereny te na- leżały do Niemiec.
Piotr urodził się w 1967 r. Do 14. roku ży- cia wychowywała go babcia Gertruda. Do- brze mówiła po polsku, ale pisała lepiej po niemiecku. To była, do pewnego momentu, najważniejsza kobieta w jego życiu. Piotr bar- dzo dużo jej zawdzięcza.
Już pod koniec szkoły podstawowej zaczął słuchać muzyki. Z zagranicznych gwiazd to
były zespoły: Genesis, Lynyrd Skynyrd, Pink Floyd, Marillion, a z polskich przede wszystkim wykonawcy poezji śpiewanej: Marek Grechuta, Tadeusz Woźniak, Halina Frąckowiak, Alicja Majewska i Zbigniew Wodecki. Jedną z ulu- bionych gwiazd Piotra był Leszek Długosz.
– Kiedy byłem w siódmej klasie, znalazłem jego adres w książce telefonicznej i napisa- łem do niego list. A on wkrótce mi odpowie- dział. Tak zaczęła się nasza przyjaźń. Otrzy- mywałem od niego tomiki wierszy, płyty, al- bumy. Korespondowałem wtedy również ze Stanisławem Lemem. Zawsze ciągnęło mnie do artystów – wspomina Piotr.
Sam też próbował tworzyć. Pisał opowiada- nia i wiersze – szkoda, że nie pozostał po nich żaden ślad. W 1982 r. rozpoczął naukę w Niż- szym Seminarium Duchownym w Wieliczce. Nauczycielami były osoby świeckie, dyrekto- rem zaś zakonnik – ojciec Szymon Bienias. Polonistka Urszula Guzik zachęcała uczniów do obcowania z poezją, ze sztuką. Szkołę od- wiedzali znani aktorzy, głównie krakowscy.
– Myślę, że to wszystko miało na nas po- zytywny wpływ. Moim kolegą z klasy był oj- ciec Leon Pokorski – dziś znany autor wierszy i tekstów piosenek. Jego utwory wykonuje m.in. Agnieszka Chrzanowska. Cenionym poetą, członkiem krakowskiego oddziału Sto- warzyszenia Pisarzy Polskich, jest mój o dwa lata starszy kolega, ojciec Eligiusz Dymowski, obecnie proboszcz parafii p.w. Stygmatów św. Franciszka z Asyżu w krakowskich Bronowi- cach – mówi Piotr.
Z Wieliczki miał blisko do Krakowa. Jeź- dził tam, kiedy tylko mógł. Przede wszystkim często odwiedzał „Piwnicę Pod Baranami” – wstęp do niej był dozwolony od lat 18, on już w wieku 15 lat został tam wprowadzony przez Leszka Długosza.
styczeń–marzec 2026 LiryDram 53

