Page 73 - 50_LiryDram_2026
P. 73

– zamykam zapiski z domu wariatów w szufladzie ad acta
uspokajam puls a słońce w oknie celebruje mój powrót
Joanna Babiarz
Stepy nieakermańskie
nie jestem julią
a jednak jeszcze muszę
stanąć przy balkoniku przemierzam wtedy stepy szpitalnych korytarzy i czekam na swojego Romea
jest nas tu więcej julii spotykamy się na stepach
lub na przystankach łóżek wyrywają z nas krzaki tętniącego bólu i rozdają tabletki snu jak cukierki pochylamy się nad naszym losem i wierzymy w szczęśliwe zakończenie
Józef Baran Żyćko
gdzie ta rzeka rozlewna szalona rwąca byle
do przodu
do przodu
pozostał strumyczek
wije się snuje moje żyćko między rozkraczonymi kamieniami chorobami
za którymś zakrętem wskoczy pod ziemię pod zielone łopiany
styczeń–marzec 2026
LiryDram 71

















































































   71   72   73   74   75