Page 67 - 04_LiryDram
P. 67

talista i zarazem jej małżonek Shez Raja, to bez wątpienia głęboko przemyślany zabieg aranżacyjny oraz szczególny rodzaj świa- dectwa rodzicielskiej miłości i więzi, jaka łączy tę trójkę kochających się ludzi.
Śpij maleńki mój podróżniku, odpocznij, poczeka Świat,
a ty rośnij we śnie.
Śpij waleczny mój rycerzyku,
zbrojenkę złóż, oczka zmruż, daj odpocząć i mnie...
Kołysanka dla Janka
To jedna z najdłużej wyczekiwanych przeze mnie płyt, zwłaszcza, iż otwierająca album niezwykle „radiowa” kompozycja They Say istnieje w świadomości sympatyków Moniki Lidke już od listopada 2010, kiedy to moż- na było się z nią zapoznać dzięki serwisowi YouTube. Po znakomitym debiucie z roku 2008, jakim była płyta Wake Up To Beauty, pokaźne grono fanów tej sympatycznej artyst- ki otrzymuje kolejny krążek dopiero po sześciu latach od premiery poprzedniego. Warto było jednak tak długo czekać. To jedna z tych płyt, które same odtwarzają się w myślach i nie- ustannie powracają w zgiełku dnia dokładnie dopasowaną do nastroju chwili piosenką. To co jest największą siłą twórczości Moniki Lid- ke, to kojące, wręcz balsamiczne działanie jej muzyki i tekstów na codzienne rozdrażnienia i niepokoje, jakie poprzez natłok wciskających się zewsząd w nasz umysł złych wieści serwu- je współczesny świat. Codzienna gonitwa za zapewnieniem niezbędnych środków do życia – jaka dotyka dziś niemal każdego z nas – nie tylko z poezją i wzruszeniami nie ma najczę- ściej nic wspólnego, ale dodatkowo zagraża naszej wrażliwości, nie pozwalając niekiedy
choć na chwilę zatrzymać się, aby obcować ze sztuką. Dlatego właśnie takie płyty jak If I was to describe you są wręcz niezbędne do przy- wrócenia prawidłowej harmonii życia i osią- gnięcia duchowej równowagi.
– Najważniejszy występ jest zawsze przede mną – zwierzyła mi się Monika przed ponad rokiem, Monika Lidke wiele lat temu opuściła Polskę i osiadła w Paryżu, gdzie studiowała śpiew, teatr i taniec. To dzięki wieloletniemu pobytowi we Francji możemy dziś podziwiać pochodzącą z debiutanckiej płyty kompozy- cję Vincent czy Questions Genantes z naj- nowszego krążka. We Francji zafascynowała Monikę Lidke wokalistyka jazzowa i to wła- śnie tam w 1999 roku wraz z grupą polskich instrumentalistów założyła zespół No Way, z którym nagrała swoje pierwsze demo. Po- mimo wielu lat spędzonych nad Sekwaną, aby doskonalić warsztat wokalny, w roku 2004 wokalistka zdecydowała się na przepro- wadzkę do Londynu, gdzie odkryła w śpiewie zupełnie nowe barwy, a spacery nad Tami- zą zaowocowały tak urokliwymi piosenkami jak Barnes Bridge czy Higher Self. If I Was To Describe You to bardzo dopracowane i dojrzałe dzieło, którego walory artystyczne połączone z właściwą promocją, mogą – cze- go szczerze Monice Lidke życzę – przełożyć się na jej wymarzony, najważniejszy występ, który niezależnie od wielkości sukcesu tego krążka – jak to kiedyś określiła – i tak zawsze będzie przed nią.
Tekst pierwotnie ukazał się w londyńskim piśmie „Nowy Czas”
lipiec–wrzesień 2014 LiryDram 65


































































































   65   66   67   68   69