Page 290 - Besson&Demona
P. 290

BESSON I DEMONA
Wiedeń, CHI 1959 r. Ja na Dukacie.
Besson był w formie i skakał znakomicie. Miałem tylko kłopot z powodu jego spływania w lewo; zwłaszcza na szeregu potrójnym z trzech okse- rów zbudowanych w kształcie krzyżaków musiałem bardzo uważać. Udało się go jakoś przeprowadzić i ukończyłem ten konkurs bez punktów kar- nych. Do rozgrywki zakwali kowało się dziewiętnaście koni. Pierwszy czy- sty przebieg osiągnął Raimondo D’Inzeo na Possilippo. Startując po nim, pojechałem dosyć mocno i uzyskałem lepszy czas i prowadzenie w roz- grywce. Po mnie Węgier Mora na Bekeszu też przejechał czysto i w nieco lepszym czasie. Jako dziewiętnasty jechał Raimondo D’Inzeo na Merano. Postawił wszystko na jedną kartę i wygrał konkurs. Mnie przypadło za-
– 288 –


































































































   288   289   290   291   292