Page 298 - Besson&Demona
P. 298
BESSON I DEMONA
Ze względu na złą pogodę w sobotę dwa konkursy przełożono na poniedziałek. W kon- kursie na dwóch koniach po rozgrywce (dwa identyczne wyniki) zwyciężył zawodnik NRD Resch przed Januszem Nowakiem.
W konkursie pożegnania wygrał Janek Kowalczyk na siwym Larumie. Tak zakończyła się ta doskonale zorganizowana impreza jeździecka, podziwiana przez bardzo licznie zgromadzoną publiczność.
TRAGICZNA MOSKWA
Zgrupowanie w Poznaniu zorganizowano dla dwóch ekip: pierwszej jadącej do Lipska oraz Akwizgranu i drugiej – do Moskwy. Do Moskwy pojechali Romana Babirec- ka z Duganem i Hilgą, Norbert Wieja z Kanonem i Gonoszem, Jan Kowalczyk z Lide- rem i Filutką, Antoni Pacyński z Siekaczem i Bolgami oraz Felicja Łukomska z Ekspresją. W pierwszym konkursie na kilku pierwszych miejscach uplasowali się zawodnicy ZSRR, szósta była Roma Babirecka na Hildzie, natomiast konkurs otwarcia 150 centymetrów wygrał 18-letni Janek Kowalczyk na Liderze, wyprzedzając znanego zawodnika ZSRR Kartawskiego. W konkursie na dwóch koniach siódmy był Antek Pacyński na Siekaczu i Bolgamim. W sztafecie nasza para Felicja Łukomska na Ekspresji i Antoni Pacyński na Bolgamim uplasowała się na czwartym miejscu. W pierwszym dniu zawodów Norbert Wieja upadł na rozprężalni i z urazem głowy został odwieziony do szpitala, gdzie spędził dwa dni. Z udziału w konkursach pech wyłączył również Dugana, który został kopnięty w transporcie i wystartował dopiero w ostatnim dniu.
W konkursie pożegnania zwyciężył Norbert Wieja na Kanonie, trzeci był Jan Kowal- czyk na Filutce, czwarta Romana Babirecka na Duganie, szósty Antoni Pacyński na Siekaczu i siódmy Norbert Wieja na Gonoszu.
Tragicznie zakończył się start Janka Kowalczyka na Liderze w konkursie zwycięzców. Lider nieszczęśliwie upadł na jednej z przeszkód i poniósł śmierć na miejscu. Ja- nek cudem uniknął przygniecenia, skończyło się na ogólnym potłuczeniu. Ponieśliśmy wielką stratę. Lider był bowiem naszym najlepszym młodym koniem i stała przed nim wielka kariera. Jego start w tak ciężkim konkursie był przedwczesny, z pewnością nie miał jeszcze niezbędnej rutyny.
Z BESSONEM DZIEJE SIĘ COŚ DZIWNEGO
Na zawody do Lipska i Akwizgranu wyznaczono nas trzech: Jerzego Grabow- skiego z Demagogiem i Fazanem, Janusza Nowaka z Fisem i Mitrydatem i mnie z Bes- sonem i Dukatem. Jak wspomniałem, wyjazd do Lipska i Akwizgranu był poprzedzony zgrupowaniem w Poznaniu. To zgrupowanie miało się zakończyć dwoma konkursami:
– 296 –

