Page 316 - Besson&Demona
P. 316
BESSON I DEMONA
Marian Kowalczyk na Pregorze, trzecie miejsce zajął także Marian Kowalczyk, tym razem na Mitrydacie, drugie miejsce zająłem ja na Bessonie, a w konkursie sztafet zwyciężył zespół LZS Kwidzyn w składzie: Andrzej Orłoś na Botwidzie i Marian Babi- recki na Volcie. W pierwszym konkursie startowałem również na Dukacie, ale z tym startem miałem wiele kłopotu. Na płytę stadionu wjeżdżało się z rozprężalni długim i dosyć ciemnym tunelem. Za żadne skarby Dukat nie chciał wejść do tego tunelu. Całą tę długą drogę musiałem krok po kroku pokonać jadąc tyłem, co nie było pro- ste, ponieważ Dukat dość energicznie się przeciwstawiał. W końcu, gdy znaleźliśmy się na płycie, stanął jak wryty i z przerażeniem wpatrywał się w tłum na trybunach. O płynnym i poprawnym pokonaniu parkuru nie było mowy. Co tu dużo kryć, ten wy- stęp Dukata był kompromitacją.
...A JAWORSKI SZARŻOWAŁ
W czasie zawodów spikerował Jerzy Jaworski. Mówił, że w koniach nasza po- tęga, że one najbardziej ustawiły polski sport na arenach świata, że stanowią silną pozycję w polskiej gospodarce eksportowej. Po tych słowach Cyrankiewicz zwrócił się do Gomułki mniej więcej tak: „Widzisz, okazuje się, że to koniom, a nie partii za- wdzięcza wszystko Polska Ludowa”. Po jego komentarzu natychmiast dwóch facetów w czarnych ubraniach wtargnęło do loży jury i odebrało mikrofon Jurkowi Jaworskie- mu w pół słowa. Kto kontynuował spikerowanie, nie pamiętam. Mimo tego incydentu udane przebiegi loża honorowa nagradzała brawami.
GWARDIA NASZA, CHOCIAŻ JA BEZ GUZIKÓW
Były to jedyne zawody konne rozgrywane w obecności tak licznie zgromadzonej publiczności. Pomysł urozmaicenia kolarskiej imprezy konkursami jeździeckimi bardzo się podobał, a jednocześnie była to świetna propaganda naszej dyscypliny sportu. Nie- stety, nigdy więcej się to nie powtórzyło. Zawody jednak wykorzystano do zapowiedzi międzynarodowego konkursu, który w niedługim czasie miał się rozegrać na stadionie Gwardii przy ulicy Racławickiej w Warszawie. W tych międzynarodowych CSI wzięły udział drużyny NRD, Węgier i Rumunii oraz gospodarzy, a także przedstawiciele Austrii i Jugosławii. Mieli w nich uczestniczyć także Włosi. Niestety, wskutek awarii koniowo- zu byli zmuszeni zawrócić z drogi. W konkursie otwarcia (dokładności) startowałem na dwóch koniach, Larumie i Bessonie, i obydwa z czystymi przebiegami zakwali - kowały się do rozgrywki, w której wzięło udział 13 koni. Jadąc na Larumie, objąłem prowadzenie z bezbłędnym przebiegiem i czasem 43,4 sekundy. O 0,4 sekundy gor- szy czas miał Węgier Giber na Nagiszeru, a na trzeciej pozycji uplasował się jeździec
– 314 –

