Page 364 - Besson&Demona
P. 364
BESSON I DEMONA
POŻEGNALIŚMY KAROLA RÓMMLA – MOJEGO MISTRZA
Ta bardzo smutna wiadomość dotarła do nas 7 marca – zmarł ppłk Karol Róm- mel, olimpijczyk, uczestnik igrzysk w 1912 roku w Sztokholmie, w 1924 w Paryżu i 1928 roku w Amsterdamie (brązowy medal), zdobywca wielu największej wartości nagród kra- jowych i zagranicznych, rekordzista skoku na wysokość. Był znakomitym jeźdźcem, skocz- kiem, WKKW-istą, gentlemanem wyścigowym w gonitwach płotowych i przeszkodowych, człowiekiem o niespożytej energii. Mając 67 lat, wygrał konkurs w skokach w Zakopanem. Był też znakomitym trenerem i nauczycielem. Potra ł wytłumaczyć i przekazać najsub- telniejsze tajniki sztuki jeździeckiej. Pułkownik miał też wielki talent malarski. Swoimi rysunkami znakomicie ilustrował wykłady z teorii jazdy. Jego rozległa wiedza z dziedziny jeździectwa była poparta ogromnym doświadczeniem. Był przemiłym, czarującym czło- wiekiem, duszą towarzystwa. Wszyscy się do niego garnęli – i starzy, i młodzi. Jego wiel- kie poczucie humoru często uwidaczniało się w rysunkach robionych ad hoc na kolanie, nieraz na papierowej serwetce. Był również wspaniałym gawędziarzem. Bardzo wiele mu zawdzięczam. Przekazał mi mnóstwo wiadomości i rad, które stały się fundamentem moich sportowych wyników. Straciłem w nim nie tylko trenera i nauczyciela, lecz przede wszystkim życzliwego człowieka, a nawet, z dumą to podkreślam, przyjaciela. Za zasłu- gi na polu walki otrzymał Krzyż Virtuti Militari, Krzyż O cerski Polonia Restituta, a także wiele odznaczeń krajowych i zagranicznych. W uznaniu sportowych zasług nadano puł- kownikowi tytuł Zasłużonego Mistrza Sportu i odznaczono Złotą Odznaką PZJ. Na wła- snym ramieniu niosłem go do miejsca wiecznego spoczynku na cmentarzu Srebrzysko we Wrzeszczu.
Stadnina Koni Janów Podlaski, 1967 r., wodopój na Woroblinie z pięknym starym żurawiem.
– 362 –

