Page 399 - Besson&Demona
P. 399
Po tym,tym, jak nasze znakomite konie uczestniczące w igrzyskach olimpijskich w Monachium przeszły do historii, a także przeminęły sukcesy Jana Kowalczy- ka na Drobnicy i Roncevalu, wyniki polskich skoczków na arenach międzynarodowych były, niestety, mniej widoczne. Jan Kowalczyk dosiadał wprawdzie dzielnego i ambit- nego Blekota, na którym wygrał między innymi Konkurs Mistrzów w Akwizgranie, ale pozostałym jeźdźcom brakowało równie dobrych koni. Mimo to nasza ekipa odniosła wielki sukces na CSIO w Olsztynie w 1974 roku, wygrywając Puchar Narodów i zosta- wiając w pobitym polu zawodników z Wielkiej Brytanii i Belgii. W Grand Prix najlepszy polski jeździec uplasował się jednak dopiero na dziesiątym miejscu, był nim Rudolf Mrugała na Farsie.
Mistrzem Polski na 1974 rok został Jan Kowalczyk na Blekocie, pierwszym wicemi- strzem Rudolf Mrugała na Farsie, a drugim – Wiesław Dziadczyk na Via Vitae.
TO NIE BYŁ POMYŚLNY SEZON
Rok 1975 nie był dla nas zbyt łaskawy. Na CSI w Warszawie w konkursie ze- społowym zajęliśmy piąte miejsce, a na CSIO w Olsztynie w Pucharze Narodów dopie- ro ósme. Trzeba jednak oddać sprawiedliwość, że konkurencja była wówczas bardzo silna. Na trzech pierwszych miejscach uplasowały się takie potęgi, jak RFN, Francja i Wielka Brytania. W Grand Prix honor Polski ponownie obronił Rudolf Mrugała na Far- sie, zajmując tym razem czwarte miejsce.
W 1975 roku odbywały się zawody w Wülfrath (poprzedzające CSIO w Akwizgranie). Na okładce programu zawodów zamieszczono moje zdjęcie z 1959 roku z zawodów w Akwizgranie. To był moment, kiedy na Dukacie pokonywałem okser w kombinacji nad rowkami z wodą. Jakim cudem po przeszło piętnastu latach to zdjęcie tra ło do Wülfrath, nie wiem. W każdym razie było mi przyjemnie, kiedy zobaczyłem tę okład- kę. Mistrzami Polski na rok 1975 zostali w kolejności: Jan Kowalczyk na objawieniu, jakim okazały się Darlet i Murzynek, Antoni Pacyński z Postawą i Por rem oraz Hen- ryk Hucz z Bertynem i Ornamentem.
– 397 –
...O OLIMPIADACH

