Page 503 - Besson&Demona
P. 503
...O LUDZIACH
Znakomicie prowadził ćwiczenia. Brał do ręki kredę lub ołówek i na tabli- cy albo kartce rysował każdą sytuację. Jeśli ktoś nie mógł zrozumieć, to po przeanalizowaniu jego rysunku wszystko stawało się jasne. Miał koleżeński stosunek do podopiecznych, był jednak bardzo wymagający. Wspaniały ga- wędziarz, tysiącami anegdot sypał jak z rękawa. Przebywanie w jego towa- rzystwie to była prawdziwa przyjemność.
O wielkiej żywotności pułkownika i jego znakomitej formie świadczy fakt, że w wieku 67 lat wygrał konkurs na Dżaffarze podczas zimowych zawodów w Zakopanem. Niestety, wkrótce śmiertelnie zachorował.
Dzisiaj mamy konie znacznie lepszej klasy niż dawniej i sporo zdolnej mło- dzieży, tylko wśród trenerów następcy pułkownika nie widać. Brakuje go też zwyczajnie jako człowieka. W każdym razie mnie.
Ten obraz swojego autorstwa płk Karol Rómmel podarował mi osobiście. Przekazałem go Muzeum Łowiectwa i Jeździectwa
w Warszawie.

