Page 520 - Besson&Demona
P. 520
a jednak rodzina...
Trudno mi się pogodzić z nieuchronnością przemijania: ze śmiercią rodzeństwa, szwagrów, żony... Wciąż odczuwam jej brak, mimo że upłynęło już siedem lat od dnia, kiedy odeszła. Byliśmy bardzo zżytą, kochającą się rodziną. Jestem przekonany, że to rodzina daje siłę. Banał? U schyłku życia ta refleksja wydaje mi się bardziej prawdziwa niż kiedykolwiek wcześniej.

