Page 521 - Besson&Demona
P. 521

To wielkie szczęście, że mam wspaniałych siostrzeńców, a nawet cioteczne i stry- jeczne wnuki. Te dwa młodsze pokolenia okazują mi wiele serca, troszczą się o mnie, interesują warunkami życia. Seniorem młodszego pokolenia jest mój siostrze- niec Jan Ostrowski, który mimo licznych zawodowych obowiązków, często telefonuje do mnie. Namawia mnie na przeprowadzkę do Krakowa, abym był bliżej większości rodziny. Doceniam ten jego stosunek do mnie i jestem mu za to bardzo wdzięcz- ny, jednak nie chcę robić kłopotu. A poza tym wiele prawdy jest w powiedzeniu, że starych drzew się nie przesadza. Moi dwaj siostrzeńcy Wacław i Tomasz Morawscy mieszkają na stałe w Ekwadorze, więc siłą rzeczy odległość bardzo utrudnia nam kontakty, mimo to zwłaszcza Wacek stara się je utrzymywać. Moje siostrzenice, Ewa z Faszczów Mężykowa i Anusia z Ostrowskich Jarnuszkiewiczowa, często do mnie te- lefonują. Ewa (jest lekarzem) zaopatruje mnie w recepty.
Szczególnie chciałbym podziękować moim ciotecznym wnukom. Rzadko się zdarza, aby wnuki interesowały się i zajmowały ciotecznym dziadkiem. Pozornie wydawa- łoby się, że pochodzimy z odległych epok i problemy mojego życia są dalekie i czę- sto dla nich niezrozumiałe. Pragnę jednak z dumą podkreślić, że z niektórymi z nich mam bardzo bliskie i serdeczne stosunki. Jestem niesłychanie wdzięczny Piotrkowi Ostrowskiemu, synowi Jana, i jego żonie Marcie nie tylko za okazywane mi serce, lecz także zapraszanie do swojego domu i organizowanie wspólnych wyjazdów. Może w tym wypadku zbliżyła nas pasja łowiecka.
Podobnie bliskie więzy łączą mnie z Zosią Morawską (córką Wacka), która zawsze zaprasza mnie do siebie w czasie moich bytności w Krakowie, często utrzymujemy kontakt telefoniczny. Podobnie układają się moje stosunki z Elżbietą z Morawskich Czetwertyńską (córką Wacka) i jej mężem Krzysztofem. Bywając u nich, mam wiele radości, bawiąc się z ich synkami Stefanem i Stasiem, moimi uroczymi prawnukami. Nasze znakomite stosunki z siostrzenicami i wnukami dają mi nie tylko radość, lecz także wielkie poczucie oparcia. Codziennie o nich myślę.
– 519 –
...O ŻYCIU


































































































   519   520   521   522   523