Page 115 - 50_LiryDram_2026
P. 115

 MAŁGORZATA HRYCAJ (KOZICA)
Szczecinianka, absolwentka Uniwersytetu Szczecińskiego. Logopedka. Sercem góralka, szczególnie związana z Tatrami i Kościeliskiem. Kocha poezję, taniec i wędrówki po górach. Laureatka licznych konkursów literackich, w tym jednego na utwór pisany prozą (bajka dla dzieci). Debiut literacki w wieku 18 lat w „Szpilkach”, w Konkursie na Naj- piękniejszą Polską Poetkę. Autorka zbiorów poezji: Pod baldachimem krwawnika (2016), Aponia w ogrodzie (2018), Cud oddychania (2020), Sztuka (od)chodzenia (2022), muz (wy) obcowanie... (2024), a także Baśni o Szczęściu (2023). Publikowała wiersze w wielu antologiach, czasopismach oraz e-magazynach kulturalnych w kraju
i na świecie. Jej wiersze recytowano również w audycjach radiowych. Ceni sobie aktywność dziennikarską , od 2020 r. publikuje artykuły w periodyku ZLP Oddział Szczecin „Pryzmat Literacki”. Jej tekst ukazał się także w „Kurierze Szczecińskim”. W planie ma kolejne publikacje.
Jako wspaniałe doświadczenie wspomina udział w konkursach
literackich w roli jurorki. W kwietniu 2021 roku została przyjęta do szczecińskiego oddziału Związku Literatów Polskich, z którym jest związana od 2016 roku, od 2023 roku – sekretarz oddziału. Należy także do Stowarzyszenia Przyjaciół Twórczości Jana Kasprowicza i jest honorową członkinią Janowskiego Klubu Literackiego. Od 2016 roku należy do Pracowni Tańca Etnicznego działającej w Pałacu Młodzieży Pomorskie Centrum Edukacji w Szczecinie. Łączy w niej pasje taneczne i literackie pod przewodnictwem wszechstronnej Artystki Justyny Kozłowskiej. We współpracy z Justyną Kozłowską powstały dwie etiudy poetyckie: Taniec Wiosny oraz Kolory Afryki / Ghana znaczy wojownik. Dzięki niej brała udział w wielu wydarzeniach artystycznych, takich jak Widowisko Natura i poezja woalami malowana czy warsztaty teatralne i występ w spektaklu Teatru Tańca Living Space Theatre KAJ DZIAS. Taniec towarzyszył wielu z jej poetyckich prezentacji.
szaFLarY
te igły nie kłują serca
skały układają się miękko
warstwami jak słoje drzewa
wody niosą nie upływają
szlaki otulają przestrzenią
w nieskończoności miłowania jednoczymy się
niczym Dunajec Biały z Czarnym dotykasz mnie nieustającym uniesieniem matko góro siostro kozico ojcze halny
 styczeń–marzec 2026
LiryDram 113




















































































   113   114   115   116   117