Page 114 - 50_LiryDram_2026
P. 114
112 LiryDram
styczeń–marzec 2026
Małgorzata Hrycaj
buk zwyczajny
pewnej nocy /mój/ bóg umarł
nic nie dało się zrobić nie znalazłam odpowiednio godnej treści dla nazwy pozostało rozłożyste drzewo
dające cień i orzeszki na pokarm
w jego koronie nie płoną kamienie dzieci wyklute w bezpiecznych gniazdach sycą się powietrzem
liście w reflektorach wschodów i zachodów gwiazd tworzą arcydzieła w ogniu burzy może zmienić się
w pochodnię i pokazać że bóg tak jak wszystko co stworzył ma dwie twarze istniejemy by karmić jego władzę
erato
nie wiem
która była kwadra księżyca
gdy nasz los się wypełniał
nie poznasz mnie do końca
mam swoje lisie tropy wilcze schadzki polany z których wołasz zapachy gęstniejące we wrzosach linie papilarne odbite na poziomkach strumienie wschodów/zachodów mieszające myśli i frazy
nocne drogi w niezbadane miejsca
i kogucie przebudzenia
w najpiękniejszych wersach

