Page 12 - 50_LiryDram_2026
P. 12
Agnieszka Tomczyszyn–Harasymowicz DMUCHAWCE
Marlenie
Pięćdziesiąty raz wchodzisz oknem, siedzisz po nocach, za dużo palisz.
Zbierasz liryczne wersy, epickie opowieści, dramatyczne rozmowy, malarskie odbicia, teatralne rozwarstwienia, brodzisz przez nurty, konwencje, poetyki i zgarniasz je w LiryDram.
Wybudzasz z chocholego tańca przydrożne trawy, zapomniane wierzby i wrażliwe dmuchawce.
I nie ma tu puenty, chociaż wciąż słyszę, że rzucisz palenie.
Świetna jazda
Jechałam ze znajomym z Warszawy do Suchedniowa na spotkanie literackie. Sama byłam dość świeżym kierowcą, ale zwróciłam uwagę na niewielki czerwony samochód na drodze. Było widać, że nie prowadzi go zbyt doświadczony kierowca.
Kiedy dojechaliśmy na miejsce okazało się, że z samochodu wysiadła młoda kobieta o czarnych włosach i czerwonych jak kolor auta ustach.
Tak poznałam Marlenę Zynger.
Potem dowiedziałam się, że zakłada pismo o dziwnej nazwie „LiryDram”. Pomyślałam, że to karkołomne przedsięwzięcie, i wiedząc z jakimi problemami borykają się wydawcy pism o kulturze, myślałam że nie potrwa to długo. Kierowca czerwonego samochodu nie był zbyt pewny, może też tak być z redaktorką nowego pisma.
Nawet kiedy był wydany numer ze mną na okładce, jeszcze nie wierzyłam, że „LiryDram” będzie regularnie opowiadał o poezji, muzyce, sztukach plastycznych.
Okazało się jednak, że Redaktorka świetnie trzyma się drogi wydawniczej, ma nowatorskie pomysły, potrafi, między innymi dzięki wystawom portretów poetów, promować je w całej Polsce, a i już za granicą. Nie widziałam nigdy później jak prowadzi samochód, ale na rynku wydawniczym jest prawdziwym rajdowcem.
Wierzę, że nie wyleci z żadnego zakrętu i życzę dróg dobrze oświetlonych.
Uta Przyboś
10 LiryDram styczeń–marzec 2026

