Page 134 - 40_LiryDram_2023
P. 134

  132 LiryDram
lipiec–wrzesień 2023
Irena Tetlak modlitwa
to już nie rzeka to ocean ludzi
przecieka przez kordon ruskich czołgów ucieka spod bomb
to nie domniemany case ludobójstwa
to prawdziwy gwałt na ukraińskiej ludności to nie teatr
to realne dymy z tygla w Mariupolu
to zagłada ludzkości
to bestialski mord
nie szukam żadnych podobieństw wyobraźnia sama sięga dna piekła
sam widok dopieka aż boli
poród dziecka na zgliszczach
połóg ukraińskiej Madonny całej we krwi
i pierwszy krzyk noworodka:
Boże oddal od nas ten kielich Jezu ufam Ci
ewolucja komunikacji
zanim przestaliśmy się rozumieć mówiliśmy w podgrupach slangiem potem zaczęliśmy oglądać mowę
z obrazków czytaliśmy jak z nut
stosowaliśmy skróty myślowe zdania proste
same przymiotniki
potem tylko pytajniki
gdy już straciliśmy nić porozumienia pojawiały się duże oczy
wykrzykniki
aż nastało wreszcie milczenie
przestaliśmy się nawzajem rozumieć nie było już nikogo na mieście
bo każdy miał swój świat








































































   132   133   134   135   136