Page 112 - 13_LiryDram_2016_OK
P. 112

110 LiryDram
październik-grudzień 2016
przez wszystkie kształty i czynności zmienne do dnia ostatecznego i kształtu
i ciekawe Myślałem
czy kiedyś kiedy spotka mnie w miejscu obojętnym i będzie z kimś innym
czy wtedy mój gest który został u niej
schowa speszona do torebki
***
Któregoś dnia gaśnie nam słońce
gaśnie wszystko Przedmioty powietrze i twarze pytamy co to za kula jarzy się w przestrzeni tak śmiertelnie dająca cień
jest czasem taki dzień i nic na to poradzić nie można i wytłumaczyć ci tego nie potra ę
bezradność nie ma słów
wtedy po omacku szukam twojej twarzy
poznaję znajome rysy
i ulga nie przychodzi
że tyle samotności jest w każdym z nas
któregoś dnia gaśnie nam słońce
i wtedy widzimy już jasno
że już musi być tak coraz częściej i zawsze
że nie było tego czego nie było
że nie będzie tego czego nie będzie
w przeżartym przez cień czasie
siedzę w ciszy w porażeniu I tylko dlatego oczekuję na ulgę
że mówisz że nią jestem dla ciebie
Z tomu Wyprzedaż
Z tomu Z pamięci


































































































   110   111   112   113   114