Page 46 - 04_LiryDram
P. 46
Magdalena Węgrzynowicz-Plichta Wniebowstąpienie
masz wszystko a ja nawet nie mam ciebie
i niech tak zostanie moje ubóstwo jak próba niezłomnego charakteru
a twoje posiadanie jako splendor dorobkiewicza albo fart szczęściarza
jednak ucho igielne za wąskie jest nagle wbrew sobie musisz zdecydować jednak nie martw się na zapas
tyko zawsze o mnie pamiętaj
kiedy podam ci rękę znienacka wszystko upuścisz z radości
wniebowstąpienie
Magdalena Węgrzynowicz-Plichta Widze(nie)
nocą mój spokojny oddech łagodnie współbrzmi z falowaniem muślinowej żółto-pomarańczowej firanki na wietrze
gdy po północy zimne światło (księżyca
w kwadrze) ślizgając się po gładkich ścianach zagląda przez mansardowe okno leśniczówki
przekręcam się na bok twarzą do tego lunatycznego metalicznego odblasku i wtedy w jego poświacie widzę kota siedzącego
na mojej kołdrze nie jeden raz nie dwa
44 LiryDram lipiec–wrzesień 2014

