Page 257 - Besson&Demona
P. 257

... O SPORCIE
po której następna połowa zawodników jechała coraz szybciej. Ostatecznie zająłem dziewiąte miejsce.
Najwyżej z Polaków uplasował się Kazimierz Stawiński na Czarnkowie, zajmując w konkursie pożegnania czwarte miejsce. Podczas tego wyjazdu przekonaliśmy się, że absolutnie brak nam obycia zawodami z dużej ran- gi, że mamy mało doświadczenia, aby lepiej wykorzystywać nasze skrom- ne umiejętności jeździeckie i że nasze konie – zarówno klasą, jak i moż- liwościami skokowymi i ujeżdżeniem – ustępują czołówce europejskiej, a zwłaszcza koniom hodowli irlandzkiej, niemieckiej i francuskiej. Reasu- mując, uważam, że wypadliśmy nieźle, nabraliśmy doświadczenia, obycia, a to niewątpliwie musiało zaowocować podczas naszych następnych mię- dzynarodowych występów.
Akwizgran, 1956 r. Ja na Argunie xx
w konkursie po wałach i rowach.
– 255 –


































































































   255   256   257   258   259