Page 287 - Besson&Demona
P. 287
... O SPORCIE
Mityng bogusławicki,1959 r. Zespołowy Puchar BKJ Bogusławice. Zwycięska ekipa LZS Moszna po rozgrywce z ekipą COJ Poznań. Od lewej: naczelnik Marek Piotrowski, Henryk Forster z pucharem, Bolesław Orłoś.
W ekipie: ja – Besson, Gerhard Geisler – Gonosz i Marian Gorzym – Arlet (trzy angloaraby).
Z tej naszej końskiej trójki pozostał tylko Besson. Arlet po skończonej karierze sportowej zajął boks czołowego ogiera w Pruchnie (Ochabach), a następnie w Pępowie. Zarówno w jednej, jak i w drugiej stadninie dał znakomite potomstwo hodowlane i sportowe, Gonosz zaś przez Centralny Zarząd został sprzedany do Szwajcarii.
Kupił go znany handlowiec Hauri dla swego syna Maxa, świetnie zapowiadającego się jeźdźca. Niestety,
źle przygotowany do transportu przez konwojentów Animeksu, mając za ciasno założone bandaże, Gonosz odparzył sobie nadpęcia. Prawdopodobnie został uśpiony. Szkoda, zapowiadał się bardzo obiecująco.
– 285 –

