Page 308 - Besson&Demona
P. 308

BESSON I DEMONA
* Podobno w miejscu, gdzie dzisiaj stoi Fontanna di Trevi (Neptun i dwa trytony projektu Nicola Salviego) po raz pierwszy woda wypłynęła w roku 1762, ale są dowody, że już w 19 r. p.n.e. był tam akwedukt. Podobno źródło wody, Aqua Virgo, odkryła dziewczynka o imieniu Trevira. Tyle historia. W 1960 r., kiedy my ją podziwialiśmy, fontanna była już znana na całym świecie dzięki  lmowi Federico Felliniego „La Dolce Vita” i kąpiącej się w niej pięknej Anicie Ekberg. My wówczas nie mieliśmy takich skojarzeń, ponieważ  lmu nie widzieliśmy. Fontanna przyjemnie chłodziła rozgrzane rzymskie powietrze, a wieczorem, podświetlona, przyciągała turystów. Nas oczywiście też.
myślano. Pokój mieliśmy duży i wygodną, przyjemną łazienkę. Nigdzie nie zauważyłem ogrzewania. Współcześnie w zimie do- grzewano się grzejnikami elektrycznymi, ale jak radzono sobie w czasach, kiedy elektryczności nie było? Hm, dla człowieka Pół- nocy, takiego jak ja, ten istotny aspekt egzystencji budził cieka- wość. Skądinąd te zimy w Italii nie takie straszne.
Następnego dnia rano pobiegliśmy na niedaleki Piazza di Siena, gdzie na rozprężalni w godzinach rannych odbywał się trening skoczków, którzy następnego dnia rozgrywali konkurs indywi- dualny. Spotkałem tam całą czołówkę jeźdźców z Akwizgranu. Witali się ze mną serdecznie, nie kryjąc zdziwienia, że jestem w Rzymie bez konia. Do znudzenia musiałem wszystkim po ko- lei (dyplomatycznie) tłumaczyć tego przyczynę, co nie było zbyt przyjemne. Zdziwieni byli również Włosi i Francuzi, których do- brze znałem, a których nie było w Akwizgranie. Płk Grabowski był zachwycony, że ma okazję „na własne oczy” zobaczyć wiel- kie sławy jeździeckie. Sporo z nich udało mi się pułkownikowi przedstawić.
WŁOSI GÓRĄ W SKOKACH, ROSJANIE – W UJEŻDŻENIU
Nazajutrz rozegrano indywidualny konkurs w skokach. Parkur był poważny, przeszkody pełnowymiarowe, jak zwykle w Rzymie dosyć ażurowe, bardzo często ustawione na niewy- miarowych odległościach. Niewątpliwie, jak w roku poprzed- nim, jego kopia była wielokrotnie obskakana w Passo Corese. Tak czy inaczej, ta pierwsza konkurencja jeździecka zakończyła się wielkim sukcesem Włochów. Złoty medal zdobył Raimondo D’Inzeo na Possilippo, mając 12 pkt karnych. Medal srebrny zawisnął na szyi jego brata Pierra D’Inzeo, który na The Rock miał 16 pkt karnych. Niespodziewanie medal brązowy wywal- czył 20-letni David Broom na Sun Slave (Wielka Brytania) z wy- nikiem 23 pkt. Różnice w wynikach następnych jeźdźców były minimalne: czwartą pozycję obronił G. Morris na Sinjon (24 pkt karne) przed Hans-Günter Winklerem na Halli (25 pkt), a szó- ste miejsce zajął Fritz Thiedemann na Meteorze – 25,5 pkt. Czyli poza Włochami w czołówce znaleźli się moi dobrzy znajo- mi z Akwizgranu.
– 306 –


































































































   306   307   308   309   310