Page 385 - Besson&Demona
P. 385
NIESZCZĘSNA PRZESZKODA NR 23
Wynik tak mało doświadczonej polskiej ekipy należało ocenić jako dobry, choć mieliśmy nadzieję na zdobycie lepszego miejsca. Jako pierwszy w naszej ekipie starto- wał Marek Małecki na koniu Signor. Czworobok przejechał poprawnie, uzyskując oceny 82 – 86 – 76 pkt. W próbie terenowej miał za zadanie rozpoznanie trasy dla pozosta- łych członków ekipy. Ta próba wykazała wprawdzie dużą klasę konia, nie ustrzegł się on jednak wyłamania na słynnej przeszkodzie nr 23 oraz zachwiania się przy skoku w dół przy przeszkodzie nr 29. To zachwianie spowodowało rozstanie się jeźdźca z koniem i dotknięcie jedną nogą ziemi, a to musiało być policzone jako upadek. Wyniki pokony- wania kolejnych przeszkód były sukcesywnie wyświetlane na tablicy. Stojąc przy niej, z zapartym tchem śledziłem ten przebieg. Małecki był bowiem kiedyś moim uczniem, a Signor koniem mojej koncepcji hodowlanej i hodowli. Słabą stroną Małeckiego były jeszcze wówczas konkursy w skokach, pokonał jednak parkur z dwiema zrzutkami, co należy uznać za dobry wynik. W sumie, mimo upadku, zajął 31 miejsce.
Drugim zawodnikiem był Jacek Wierzchowiecki dosiadający sześcioletniego wałacha Gniew xx. Na czworoboku zajął bardzo wysokie siódme miejsce, uzyskując oceny 97 – 97 – 102 pkt. Próbę terenową przebył z jednym wyłamaniem, znów na przeszkodzie nr 23. Ze względu na młody wiek konia i jego bardzo małe doświadczenie w krosie nie forsował tempa. W parkurze nie ustrzegł się dwóch zrzutek, plasując się ostatecznie na 18 miejscu.
Trzecim zawodnikiem był Jan Skoczylas na dziewięcioletnim Wandalu. Zawsze bar- dzo dobry w próbie ujeżdżenia, tym razem robił wrażenie zdenerwowanego, mimo to wiele ruchów miał bardzo poprawnych i uzyskał wysokie noty sędziów: 98 – 93 – 87 pkt. Miał doskonały przebieg w stiplu, wzbudzając aplauz publiczności. W kro- sie Skoczylas chciał osiągnąć dobry wynik i poprowadził Wandala bardzo ostro. Małe doświadczenie młodego jeźdźca było powodem dwóch upadków (do głębokiej wody i dwumetrowej szerokości karmnika stojącego na znacznej pochyłości). Miał również wyłamanie na tej nieszczęsnej przeszkodzie nr 23. Mimo tych kłopotów uzyskał lepszy czas niż wiele koni, które pokonały kros bezbłędnie. W konkursie skoków miał ładny przebieg z jednym przypadkowym błędem. W sumie uplasował się, niestety, na dale- kim 36 miejscu.
NIEFORTUNNIE, ALE I TAK NIEŹLE
Jako czwarty startował jeździec o największej wśród naszych zawodników ru- tynie – Wojciech Mickunas na dziesięcioletnim wałachu Tenor x. W ekipie był on wów- czas najlepszy, o dużych możliwościach i wielkim doświadczeniu, ale o niesłychanie trudnym charakterze. Choć Mickunas dosiadał Tenora dopiero od trzech tygodni (po
– 383 –
...O OLIMPIADACH

