Page 391 - Besson&Demona
P. 391

...O OLIMPIADACH
ZAMORDOWALI ICH – CAŁY ŚWIAT W SZOKU
Któregoś dnia wyjechaliśmy do sta- jen, jak zwykle, o 6.30. Nagle dotarła do nas wiadomość o potwornym mordzie, jakiego w nocy w wiosce olimpijskiej dokonali terro- ryści arabscy na zawodnikach Izraela, którzy zajmowali pomieszczenia niedaleko naszych. Ten zamach wstrząsnął całym światem. Igrzyska zostały przerwane, a wioskę olimpij- ską zamieniono w obóz warowny. Otoczono nas wojskiem i żandarmerią, czołgami i sa- mochodami pancernymi. Wejścia były ści- śle kontrolowane, przeprowadzano rewizje wchodzących zawodników i członków ekip. Z okien naszych pomieszczeń dokładnie wi- dzieliśmy uzbrojonych zamachowców, którzy znajdowali się na dachu pawilonu izraelskie- go. Otoczeni, w końcu się poddali. Postano- wiono kontynuować igrzyska, ale sportowa i przyjacielska atmosfera zmieniła się na bar- dzo nerwową i niepewną.
NASI PIŁKARZE MAJĄ ZŁOTO
Pozostało nam czekać do ostatnie- go dnia igrzysk, kiedy tradycyjnie kończą się one jeździeckim konkursem zespołowym. Na trzy dni przed tym konkursem organizatorzy urządzili nieo cjalny konkurs treningowy na stadionie w Reim. Zgłosiłem do niego bę- dącą w wysokiej formie Biszkę oraz Jastar- nię, by pod Jankiem Kowalczykiem zapo- znały się z nowymi przeszkodami, otrzaska- ły z otoczeniem i wymaganiami konkursu. W tym samym celu chciałem zapisać Popra- da. Piotr Wawryniuk przekonywał mnie jed- nak, że jego forma szykowana jest na start
– 389 –
„Przegląd Sportowy”, 6 IX 1972 r.


































































































   389   390   391   392   393