Page 392 - Besson&Demona
P. 392
BESSON I DEMONA
w konkursie zespołowym. Stan psychicz- ny tego zawodnika nie był najlepszy. Nie chcąc go pogarszać, zgodziłem się, aby Poprada nie zgłaszać.
Bronz po doskonałym występie miał czyn- ny odpoczynek, Biszka w tym konkursie zrobiła dwie „głupie” zrzutki, których nie powinna była zrobić, a dla Jastarni ten parkur okazał się za trudny. Brak rutyny tej mało doświadczonej klaczy był przy- czyną, że duże przeszkody pokonywała w sposób mało ekonomiczny. Ukończyła konkurs z 16 pkt karnymi. W mocno ner- wowej atmosferze, spowodowanej zaj- ściami w wiosce olimpijskiej, a dodatkowo niepewny startu Jastarni, oczekiwałem na konkurs zespołowy.
Zbliżał się ostatni dzień igrzysk. W przed- dzień wieczorem rozgrywany był nał me- czu piłki nożnej, w którym graliśmy z bar- dzo silnym zespołem węgierskim. Wszyscy nasi zawodnicy poszli na ten mecz, tylko Jurek Grabowski i ja zostaliśmy w domu. Ze stadionu dochodziły głosy rozgorącz- kowanych kibiców, a dwukrotnie wiwa- ty. Byliśmy przekonani, że przegraliśmy 2:0. Tymczasem okazało się, że faktycznie mecz zakończył się wynikiem 2:0, ale na naszą korzyść. Polska drużyna piłkarska zdobyła olimpijskie złoto!
PUŁKOWNIK BRINCKMANN PRZYGOTOWAŁ NIESPODZIANKĘ
Do konkursu zespołowego zgłosi- ło się 17 ekip. Nasza wylosowała numer 3 i startowaliśmy po Włochach i Szwaj- carach. Pierwszy nawrót rozpoczynał się o 8.00 rano, drugi o 16.00. Poprzedniego
– 390 –
„Przegląd Sportowy”, 7 IX 1972 r.

