Page 417 - Besson&Demona
P. 417

Szampan – 32, Artemor 21,5 i Norton 16 pkt. Ostatecznie zajęliśmy przedostatnie miejsce z 152,5 pkt, wyprzedzając doskonałą ekipę ZSRR o 5,2 pkt. W drugim nawro- cie  nału Artemor i Norton zakończyły przebiegi z 12 pkt, Kobryń z 14,5, a Szampan, ciągle kaszlący, po błędzie został wycofany.
W konkurencji zespołowej złoty medal zdobyła Wielka Brytania (24,7 pkt), srebrny RFN (30,95), a brązowy Irlandia (34,10). Indywidualnie złoty medal i tytuł mistrza Eu- ropy zdobył Gerd Wiltfang (na Romanie), medal srebrny Paul Schockemöhle (Deister), a brązowy Hugo Simon (Gladstone). Jak na tym tle wypadli nasi jeźdźcy? Niewątpli- wie brak im było obycia z tak poważnymi parkurami i atmosferą mistrzostw. Błędy często wynikały z mało precyzyjnej jazdy, nierzadko były przypadkowe, nie chodziło o brak klasy koni. Start w mistrzostwach Europy był przedwczesny dla takich koni, jak Artemor czy Szampan, które tylko raz startowały w zawodach tak dużej rangi jak w Akwizgranie. Dla Kobrynia nieszczęściem były drzewa, pod którymi w każdym kon- kursie stała przeszkoda.
NIE ROZSTAŁEM SIĘ ZE SPORTEM
Choć zatwierdzony plan startów kandydatów olimpijskich w zawodach naj- większej rangi przewidywał szkolenie, a nie zwycięstwa, to po powrocie do kraju spotkałem się z wieloma pretensjami. Ten plan różnił się zdecydowanie od założeń dotyczących startów WKKW-istów. Wyniki na igrzyskach olimpijskich w Moskwie po- twierdziły, kto miał rację.
Do igrzysk w Moskwie pozostał rok. To było i dużo, i mało. W każdym razie dosyć dużo w porównaniu z czasem dotychczas spędzonym na zgrupowaniach. Usunięcie uste- rek w dosiadzie i w prowadzeniu konia w parkurze umożliwiło koniom takiej klasy jak Norton, Kobryń, Artemor, Bremen i Szampan wykazanie się swoimi możliwościami skokowymi. Dzięki wspólnej pracy jeźdźcy poprawili styl jazdy, choć trzeba przyznać, że częściej to oni robili błędy niż konie. Myślę, że moim największym osiągnięciem jako trenera było zaoszczędzenie młodych koni.
Od listopada rozpoczęło się zgrupowanie w Drzonkowie, w związku z tym przekaza- łem grupę olimpijską Marianowi Kowalczykowi i mojemu dotychczasowemu pomoc- nikowi Krzysztofowi Koziarowskiemu z życzeniami dobrych wyników w Moskwie. Za- kończyłem pracę trenerską, ale nie rozstałem się ze sportem. Powróciłem do pracy w Państwowej Hodowli Koni i rozpocząłem sędziowanie.
***
...O OLIMPIADACH


































































































   415   416   417   418   419