Page 112 - 41_LiryDram_2023
P. 112

  gdy pojawia się po pierwsze mityczny aplauz dla fortunnego zrządzenia losu lub braku fatum i po drugie – pochwała uważności9, wywodzącej się z buddyzmu. A wszystko to wzmacnia kontrastem, wyrażonym obawą Mogliśmy się nie spotkać, która jak refren wybrzmiewa aż dwa razy!
Osobliwe są także dwa kolejne liryki o udra- matyzowanym zabarwieniu miłosnym: Tu i teraz oraz Zaćmienie, które mają wyraźnych adresatów. Tu i teraz to podziękowanie dla losu za radosną odmianę w życiu podmiotu lirycznego – samotnej kobiety, która zako- chała się z wzajemnością, i żyjąc teraźniej- szością, jest szczęśliwa: Jaskółki / zakreśliły krąg / nad naszymi głowami/ Jak czarownice /odjęłylat/TuiTeraz/TuiTeraz–szep- cze los. Natomiast adresatem Zaćmienia jest mężczyzna, którego, jako schronienia przed ciemnością nocy i ciemnością w sobie samej, poszukuje podmiot liryczny. W wyznaniu dziękczynnym Tu i teraz pojawia się dużo symboli przemijania: zegar, cyferblat, wska- zówki, wiatr. Natomiast w Zaćmieniu jest wiele aluzji do magicznych mocy kosmo- su i niezwykle plastycznie, wręcz noktur- nowo jest wyrażony lęk przed nieznanym, zwerbalizowany frazą: Gdzie się schować? / W twoich ramionach? i ekspresyjnie paralel- nie do zmian w przyrodzie zamanifestowana potrzeba bezpieczeństwa: Księżyc powoli / za chmurę się chowa / I noc jest we mnie. Oba liryki w nastroju zupełnie kontrasto- we, a w książce zamieszczone po sąsiedzku, uzmysławiają, jak szeroki jest wachlarz arty- stycznych możliwości Alicji Patey-Grabow- skiej w kreowaniu sytuacji lirycznej. W obu utworach poetka w wyrafinowany sposób niuansuje nastrój. Subtelnie, ale precyzyjnie
doprowadza czytelnika do point, które znów zaskakują swoistą brutalnością praw rządzą- cych światem.
Po tytule omawianego zbioru poetyckiego Szept Gai można domyślić się, że Alicja Pa- tey-Grabowska przypisuje szczególną rolę konkretnemu uniwersum mocy, wspartemu na ponadczasowych siłach przyrody. Słownik języka polskiego precyzuje dwa znaczenia słowa Gaja: pierwsze (pochodzi z mitologii greckiej) – to uosobienie płodności, matka bogów, tytanów, cyklopów i gigantów, pier- wotna bogini Matka-Ziemia, która wyłoniła się z chaosu i drugie – to Ziemia postrze- gana jako jeden harmonijny byt wraz ze wszystkimi żyjącymi na niej organizmami. W tytułowym wierszu Szepcze Gaja wy- stępuje raczej to drugie znaczenie, choć pojawiają się aluzje przywodzące na myśl i to pierwsze. Utwór skomponowany jest z dziesięciu strofoid, ale trzy z nich (szósta, siódma i ósma) tak są ze sobą powiązane, jakby poetka chciała jednocześnie podkre- ślić i znieść podział postrzegania czasu ja- ko dokonany, obecny i niezaistniały jeszcze. Stwarza odległe plastyczne obrazy poetyc- kie, by uzmysłowić czytelnikowi paradoksy dziejów i czym jest esencja życia. W szóstej strofoidzie oznajmia, że każdy pozostawiony ślad człowieka ma zamysł i rodzi określone konsekwencje:
Biegną bizony poprzez ściany jaskiń Tysiące lat
pod stalaktytami Dłoń odciśnięta
w rytualnym szale Uwiecznić czas Zatrzymać walec!
110 LiryDram październik–grudzień 2023



























































































   110   111   112   113   114