Page 94 - 41_LiryDram_2023
P. 94

  92 LiryDram
październik–grudzień 2023
Ludzie horroru
Tyś moją lekcją grozy, rachunkiem spełnienia; Na stacji paliw trzepoczę trzy po trzy;
Hot dogi sensu świata, pita odkupienia.
Mam przecież swoje lata, nie zabieram twoich, Więc czego się tak boisz u progu spełnienia? Piekła, latawico – odpowiadasz żartem.
W sprawach duszyczki nie mam nic do powiedzenia, jedynie ciało jest chwilowo warte.
Uta Przyboś
Czas nasz krótki
Pozostał mi może czas życia konia na przelotnych łąkach, nie żółwia cierpliwie mierzącego przestrzeń,
nie słonia mocniej wspieranego przez Ziemię.
Zatem poczuć jego pierwsze chwiejne kroki życia na czterech kopytkach,
łąki przestronne w szalonych galopach,
woń kwiatów,
oby tylko kochającą dłoń ludzką, smak ziół i szum trawy, wszystko takie proste,
po cóż więcej?
A może czas muszki? fru fru
U malarki
Na wyspie – na przeciwodleżynowym łóżku – jakże zdrobniała malarka!
Jeszcze płonie rudo jej głowa
świeżą farbą nad twarzą pobladłą.
Wkoło obrazy światła uwiecznionego
jak motyle przyszpilone do ściany. Opiekunka dziwi się ile ludzie za nie płacą: „bo nic na nich nie widać”.
Może bardziej będzie szanować bezradność malarki.











































































   92   93   94   95   96