Page 26 - 44_LiryDram_2024
P. 26
który zgłosił się do urzędu i ma numer po- datkowy może wystawiać po prostu rachun- ki, a z fiskusem rozlicza się – uwaga – zale- dwie jeden raz w roku! Jeden raz tylko, a nie co miesiąc lub kwartał traci na to czas i pie- niądze – idąc do doradcy podatkowego z ra- chunkami. W koszty można wrzucić i okulary i buty na szpilkach, nawet fryzjera czy obiad. Ubezpieczenia dla artystów są o wiele tańsze niż dla przedstawicieli innych zawodów i na- prawdę się z nich korzysta – nie trzeba cho- dzić nigdzie do lekarzy, optyków, dentystów czy rehabilitantów, prywatnie płacąc z własnej kieszeni, bo każda praktyka lekarska po pro- stu rozlicza się z ubezpieczycielami, obojętne czy państwowymi czy prywatnymi. Standard usług na ubezpieczeniach państwowych jest o wiele wyższy. Są też lepiej funkcjonujące programy stypendialne, rezydencje, różne- go rodzaju dofinansowania. Można być arty- stą i żyć ze sztuki. Chciałabym, by było tak
u nas – jesteśmy wszak w tej samej Unii Eu- ropejskiej, powinniśmy się uczyć na dobrych przykładach.
Co sądzisz o świecie, w którym obecnie przy- szło nam żyć i funkcjonować? Myślisz, że w dobie tak rozwiniętej technologii pozo- stanie gdzieś jeszcze miejsce na humanizm? Myślę że humanizm jest człowiekowi potrzeb- ny. Był, jest i będzie. Tkwi w ludzkiej naturze.
Jakie są Twoje plany twórcze na najbliższe miesiące?
Już prawie gotowa jest nowa książka poetycka pt. Fastryga, do której blurb napisał mi Krzysz- tof Lisowski, a redakcją zajmowała się Jadwiga Malina wraz z Beatą Kurek, pracuję właśnie nad okładką – bo znów po kilku latach nadarza się okazja, by zaprojektować coś dla siebie (w mię- dzyczasie ilustrowałam rysunkami i fotogra- fiami kilka tomików wydanych w serii SPP od-
Spotkanie autorskie na Festiwalu Wielorzecze w Bibliotece w Elblągu, Bożena Boba-Dyga z prowadzącą Aleksandrą Bułą
działu warszawskiego – to- mik Agnieszki Stabro, Basi Szczepańskiej i Sylwi Giba- szek), mam również plan doprowadzić do wydania książkowego moją rozpra- wę doktorską O aranżacji konserwatorskiej w archi- tekturze, którą obroniłam z wyróżnieniem, a potem dostałam jeszcze nagrodę w konkursie Generalnego Konserwatora Zabytków i Stowarzyszenia Konser- watorów Zabytków. Pomysłów na prace twór- cze mam mnóstwo, byle tylko sił, zdrowia i środków starczało.
24 LiryDram
lipiec–wrzesień 2024
fot. Dominik Żyłowski

