Page 104 - 50_LiryDram_2026
P. 104

  102 LiryDram
styczeń–marzec 2026
odnalazłam cię jako kobieta i teraz po prostu jestem przy tobie nie wierzę że ciebie nie ma moja niewiara karmi się twoimi literami z relikwii
w ciszy w drżeniu składam twoją postać
ty żyjesz we mnie
Monika Zając‐Czerkies
Duch
zatrzymał się jedynie na teraz pomiędzy drzwiami a salonem
owe TU, trwające wiecznie chwilą przeminioną, nieuchwytną
było do dyspozycji tak wiele wszystkie chwyty dozwolone zobaczyć, dostrzec, wejść i przeżyć
miałkie wyobrażenia rozsypały się w piach, w drobny mak
nie mówić, nie robić nic
tylko patrzeć na ducha
co już przeszedł przez pokój i ciebie zostawiając na narożnikach i załamaniach twojej istoty
ślady momentów i ust
Przywołanie śmiechu Nieobecnych
małe, pulchne łapki. szorstkie, z egzemą, zmarznięte
pełno butów gotowych do drogi. walizek do wypchania przyszłością. kieszenie na kasztany, na drobne. na kęs chleba
butonierka na wizytówkę. tę ważną – z adresem i piwnicą zamiast salonu, gdzie wszystkie ręce milczą. oddech truchleje
usta w gorączce szepczą o ostatnich żniwach. o bańce mleka















































































   102   103   104   105   106