Page 103 - 50_LiryDram_2026
P. 103

Wybucha codzienność mitów i prawdziwy Dzień nastaje na życie By śmierci dać plamę Palmę pierwszeństwa Gwiazdozbiorom reguł A potem zostaje nieistotny szczegół
Perseusz nie chce wyjść
Magdalena Węgrzynowicz‐Plichta Dekompresje
wieczorami dryfuję po różnych akwenach wyobraźni ostatnio pochłonęła mnie mroczna głębia Netflix-a
do tego stopnia że uciekając przed tyranią sztucznej inteligencji zapomniałam o dekompresjach
zbyt nagle wynurzona na brzeg łóżka straciłam oddech a kłębiące się w sypialni emocje wyzwoliły
drapieżne zawroty głowy niedające się niczym ugłaskać nie pomagał drink ani mleko z miodem
przed uporczywym ostrym bólem i grożącym mi z tego powodu szaleństwem bezsenności
schroniłam się w gościnnym pokoju szukając pośród regałów z książkami przysłowiowej deski ratunku
dopiero po północy wybawiło mnie z opresji łagodne kołysanie fal poezji napływającej z Oceanu Herberta
Hanka Wójciak niewiara
1999
trzeba mi znów wejść w ten nieposkromiony nurt w czyste wody stopić się w jedno nurtem stać się zachłysnąć mgłę obaczyć
we własnych oczach nie wiedząc czy już się umarło
czy to stąpanie w zaświecie
dlaczego tak mnie wołasz nie wszystko pojmuję w gęstwie symboli znaczeń splotów czytam cię spragnioną duszą duszą spragnioną języka wybujałego z ziemi który wystrzela w górę
i bełta niebiosa
styczeń–marzec 2026
LiryDram 101
















































































   101   102   103   104   105