Page 38 - 50_LiryDram_2026
P. 38
Za wcześnie na rytuały
jesteś
jesteś wszystkimi kobietami jakie miałem. na języku nosisz strzępy słów, nie nakarmisz nimi dzieci.
na twoje szczęście nie chcę znowu zostać ojcem. lubię krągłości, możesz jeść. moje ciało
nie czuje, nie ma nic do powiedzenia.
nigdy nie rozumiałem, dlaczego rzucasz się na szyję obcym mężczyznom. nie widzę w tym namiętności może tylko dziecięcą ciekawość, dotyk i smak. chciałbym się z tobą kochać nawet wtedy
gdy jestem nieznośny. nie rozumiesz? liczy się
przetrwanie. nie odmawiaj mi obcowania
z twoją skórą. będę delikatny. tylko tobie się wydaje że nie dam rady pokochać tego co nie moje. obejmij mnie jak obejmuje się drzewo. wdrap się gdzie zechcesz. zanim skoczysz krzyknij
będę czekać.
zmienna
okno może być otwarte
lub jak wolisz może nie być okna.
może być ciepły, cierpki dzień
poranek, może padać deszcz z dołu
z góry. ściany mogą mieć kolor biały czarny, może nie być ścian.
możemy płynąć łódką, biec po plaży płakać, rozdzierać prześcieradła
i poduszki. możesz być zły, ja niecierpliwa w wannie. mokra od słońca, wesoła
w białej sukience lub w czarnym
welonie. możemy się wtedy kochać.
usta otwarte, może nie być ust
tylko skóra szorstka twarz
ogolone łono. mogę być dzieckiem
starą kobietą o gładkiej piersi.
w czasie lub poza czasem.
jutro, rok temu byłam pewniejsza. możesz kosić trawę, wysoki
na dwa metry, silny. ja w trawie.
36 LiryDram styczeń–marzec 2026

