Page 29 - 40_LiryDram_2023
P. 29

oceniającego Twoje książki, to na jakie ich mankamenty wskazałbyś w pierwszym rzę- dzie?
He, he, na to się nie nabiorę (śmiech). Nie mnie oceniać siebie. Staram się być różno- rodny w tym, co piszę, przekazuję swoje my- śli, ale nie wiem, ile co jest warte. Staram się szanować swojego czytelnika. Trochę nie na te- mat, ale powiem ci w tym miejscu, co jest dla mnie ważnym kryterium na linii autor-czytel- nik. Otóż, liczę osoby, które mi powiedziały, bez podpytywania i nagabywania z mojej strony, że trzymają mój tomik na przysłowiowym noc- nym stoliku i co jakiś czas do niego zaglądają. Takich osób jest na razie osiem. Dla mnie to istota sprawy. I drugie kryterium na tej linii, to liczenie, ile razy cytaty z moich wierszy wra- cają do mnie w niespodziewanych chwilach. Zdarzyło się to kilkanaście razy, najczęściej wróciły do mnie cytaty „przecież ktoś musiał” i „poezja to nie żarty”. No i wracając do suro- wych recenzentów, to myśląc o nich zawsze staram się, by moje książki miały dobre tytuły i dobre okładki. Czy mi to wychodzi? Nie wiem.
Co uważasz za swoje największe osiągnię- cie i co jeszcze planujesz osiągnąć – w życiu, w literaturze?
Znowu trudne pytanie. Zależy jak mierzyć „osiągnięcie”. Powiem klasycznie, rodzina, mam np. dwóch fajnych synów, niestety wro- dzili się we mnie i są buntowniczy (śmiech). Co czasami odczuwam w postaci trudnych dyskusji. Ale cóż, to sprzedaż wiązana. Suk- cesem jest dla mnie też, że żyję z tego, co lubię. Lubię uczyć, czerpię energię od mło- dych ludzi. Oni ciągle mają po 15 lat, a ja mam coraz więcej, trudno. Piszę dziennikar- sko i lubię to. Prowadzę warsztaty literackie, spotkania. Kokosów z tego wszystkiego nie
ma, ale nie mam odruchu typu „ojej, zno- wu trzeba iść do roboty”. Robię to, co lubię, uważam, że to swoisty komfort. Mam też mnóstwo ciekawych znajomych, dzięki temu, że piszę, dzięki temu, że obracam się wśród podobnych sobie, dzięki Związkowi Litera- tów Polskich poznałem mnóstwo ciekawych pisarzy, poetów, tłumaczy. A co planuję? Tu- taj jestem ostrożny, jest powiedzenie, że jak chcesz rozbawić Pana Boga, to mu opowiedz o swoich planach. Nagrody, odznaczenia, pieniądze, publikacje, wszystko to jest waż- ne w życiu artystycznym. Ale ważne też jest żyć w zgodzie ze sobą, w harmonii, spokoju, otoczeniu rodziny i przyjaciół, w zdrowiu.
– Jestem z pokolenia Jarocina. Ot, taki rys indywidualny – śmieje się Jerzy Jankowski,
 lipiec–wrzesień 2023
LiryDram 27



























































































   27   28   29   30   31