Page 269 - Besson&Demona
P. 269
To był dla nas bardzo ciekawy wyjazd. Przyniósł wiele doświadczeń, doznań, miłych wrażeń, ale ze względu na rodzaj przeszkód, budowę parkurów, porę roku i różnice klimatyczne był też bardzo trudny.
ZOBACZYĆ NEAPOL I... ODEGRAĆ SIĘ
Nareszcie! W Neapolu nasze konie poczuły się znacznie lepiej i powoli docho- dziły do formy, co miało odzwierciedlenie w wynikach. Kazimierz Stawiński na Du- kacie zajął jedno trzecie miejsce, Marian Kowalczyk na Draniu piąte, ja jedno szóste, a w konkursie Banco di Napoli – po nieudanej rozgrywce z Raimondo D’Inzeo – piąte. Zdecydowanie poprawiły nam się humory.
WŁOSI W WARSZAWIE, A BESSON SKACZE ŹLE
Następną dużą imprezą w tym roku były międzynarodowe zawody CHI w War- szawie rozgrywane na stadionie Skry. W rewanżu przyjechała do nas ekipa włoska w składzie: Fausto Puccini, Tassani i Spezzoti. Byli faworytami i atrakcją tych zawo- dów. Startowały też ekipy Rumunii i NRD.
Konkurs otwarcia o Nagrodę Rzeki Wisły wygrał Marian Babirecki na Ekspresji przed Janem Kubiakiem na Krokoszu, Rumunem Vasilim Pinciu i Fausto Puccinim. Miałem na Argunie czysty przebieg w parkurze podstawowym i w rozgrywce, ale słaby czas. W drugim dniu cztery pierwsze miejsca zajęli Włosi, a piaty był Edek Perzyna na Gra- tioso.
W drugim dniu rozegrano też konkurs zwykły i potęgę skoku. W konkursie zwykłym startowałem na Argunie jako pierwszy. Argun skakał dobrze i przeszedł czysto w do- brym czasie, co pozwoliło mi przez dosyć długi czas prowadzić. Lepszy czas uzyskał Rumun Pinciu, a potem ten sam wynik osiągnął Matławski na Alchemiku. W rozgryw- ce o pierwsze miejsce Pinciu miał czysty przebieg, a Alchemik osiągnął lepszy czas, ale niestety ze zrzutką. Z Argunem utrzymaliśmy się na trzecim miejscu. W konkursie potęgi skoku zwyciężył Tomasz Tokarczyk na Beju, drugie i trzecie miejsca podzielili Fiege na Hradschin i Kazimierz Stawiński na Dukacie, miejsca czwarte, piąte i szóste: Puccini na Celebration, Pinciu na Dinarze i Perzyna na Baronecie.
W niedzielę odbył się konkurs zespołowy, w którym zwyciężyli Włosi przed ekipą NRD, trzecie miejsce przypadło nam (Stawiński – Dukat, Świdziński – Szum, Tokarczyk – Bej, ja – Besson), a czwarte ekipie rumuńskiej. Besson w pierwszym nawrocie miał jedną zrzutkę, a w drugim niestety dwie. W ogóle w tych zawodach Besson skakał źle, twarda nawierzchnia boiska zdecydowanie mu nie odpowiadała. W tym dniu kon- kurs pożegnania odbywał się jako drugi. Zwyciężył Jan Kowalski na Litaworze, drugie
– 267 –
... O SPORCIE

