Page 271 - Besson&Demona
P. 271
... O SPORCIE
specjalnie uważać na Polaków, ponieważ w niedzielę cała ekipa była w ko- ściele, a na Reiterbalu Polacy pojawili się w smokingach i siedzieli przy stole z ekipą szwedzką.
W Akwizgranie ponownie spotkaliśmy elitę jeździeckiego świata, tak że kon- kurencja była bardzo trudna, my nie byliśmy w szczytowej formie. Przede wszystkim dawał nam się we znaki upał, jaki panował w Lipsku. Te dwa udary słoneczne Stawińskiego i Alchemika też miały wpływ na obniżenie ich formy. W Akwizgranie trzykrotnie miałem bezbłędne przebiegi, ale dwa razy zmie- ściłem się w nagradzanej dziesiątce, w tym raz w konkursie na dwóch ko- niach. Stawiński był raz czwarty na Demagogu w konkursie szefów ekip. Ko- nie Maćka – Bej i Szum – też nie były jeszcze gotowe do udziału w tak ciężkich zawodach, a sam Maciek – speszony rangą konkursu i formą swoich koni.
CHIO, Akwizgran, 1957 r.
Maciej Świdziński na Szumie, skok przez rów z wodą o szerokości 5 m.
– 269 –

