Page 282 - Besson&Demona
P. 282
rok 1959
Mimo że nieparzysty (w parzyste szło mi lepiej), był to rok zupełnie niezły. W Rzymie byłem lepszy od późniejszego mistrza olimpijskiego Raimondo D’Inzeo, w Polsce nasz klub moszeński pokonał COJ Poznań, a w Budapeszcie zwycięsko wyszedłem z konkursu... degustacji wina. No i przede wszystkim Norbert Wieja (z Mosznej) został drugim wicemistrzem Europy.

