Page 491 - Besson&Demona
P. 491

...O LUDZIACH
bronisław walicki
W czasie studiów w Wyższej Szkole Rolniczej należał do trój-
ki wielkich miłośników koni. Stanisław Schuch, Jan Grabowski
i właśnie Bronisław Walicki w przyszłości mieli odegrać wielką rolę
w odbudowie i tworzeniu polskiej hodowli koni. Urodził się w ro-
ku 1894 w Krześlowie i tam od ukończenia studiów w 1918 roku
gospodarował. Zdolności organizacyjne, pasja społecznikowska, rozle-
gła wiedza na tematy hodowlane bardzo szybko przyniosły efekty – obora
krześlowska znalazła się wśród najlepszych w kraju, a hodowla koni, zarówno
półkrwi, jak i pełnej krwi, osiągała sukcesy. Już po dwudziestu latach pracy w 1939 roku zdobył złoty medal na krajowej wystawie w Lublinie za najlepszą klacz półkrwi i srebrny medal za wałacha. W pełnej krwi najlepszym jego wychowankiem był ogier Jon, między innymi dwukrotny zdobywca Nagrody Prezydenta RP. W okresie międzywojennym Broni- sław Walicki piastował wiele ważnych i zaszczytnych funkcji społecznych.
Był tak znany, że w 1939 roku Niemcy natychmiast go aresztowali. Na szczęście uda- ło mu się wydobyć z obozu. Po wyrzuceniu z Krześlowa objął administrację majątku Wola Bykowska (Piotrkowskie).
Po wojnie został kierownikiem Państwowego Stada Ogierów w Gnieźnie. I od razu odnosił sukcesy. Kierował tym stadem do 1950 roku, a jednocześnie pełnił funkcję in- spektora hodowli koni w województwach poznańskim, bydgoskim i gdańskim. Nastał rok 1950 i państwowe stada ogierów zostały obsadzone przez dyrektorów z awan- su społecznego, a Bronisław Walicki zwolniony. Zlecono mu wówczas opracowywa- nie dokumentacji hodowlanej oraz rejestru koni zarodowych w państwowych stadach ogierów i państwowych stadninach koni.
Dopiero w 1955 roku mógł wrócić do bezpośredniego kontaktu z końmi pełnej krwi. Zo- stał kierownikiem działu techniczno-selekcyjnego Państwowych Torów Wyścigów Kon- nych. To był jego żywioł, oddał się tej pracy z wielkim zamiłowaniem. Miałem z nim wówczas częste kontakty. Bardzo ceniłem jego opinie na temat koni zarówno tych bę- dących w treningu na torach, jak i na temat planów selekcyjnych w stadninie.
Raz postąpiłem wbrew zdaniu pana Bronisława i szybko się przekonałem, że należy go słuchać. Otóż Bronisław Walicki uważał, że ogier Sonnenorden, z linii Dark Ronal- de, nie powinien mieć potomstwa, a przynajmniej że jest to ryzykowne ze względu na przekazywanie skłonności do słabej tkanki kostnej. Choć Sonnenorden dał kilka bar- dzo dobrych koni – derbistę Wizjera, Awansa oraz piękne cenne matki Azanię i Zinga- reskę – to koniec końców pan Bronisław miał rację.
Zmarł 31 grudnia 1968 roku.
– 489 –


































































































   489   490   491   492   493