Page 497 - Besson&Demona
P. 497

szybki postęp. To zadziwiające, że polska hodowla koni w tamtych trudnych warunkach gospodarczych i politycznych wybijała się na tle hodowli w państwach bloku. Adam Sosnowski jako naczelnik sprawował nadzór nad całą państwową hodowlą krajową, jednak szczególnie bliska mu była hodowla mazurska. To zupełnie zrozumiałe, w jej odtworzenie wkładał bowiem nie tylko pracę, lecz także serce.
Jego pasją był też koń arabski, bardzo interesował się jego hodowlą, czempionatami i aukcjami. Codzienna praca biurowa mniej go interesowała i chętnie cedował tę pa- pierkową robotę na swoich podwładnych. Natomiast innym człowiekiem stawał się w żywym kontakcie z koniem. Potra ł wspaniale oceniać jego typ, szlachetność, uro- dę, poprawność eksterieru, ruch. Wady oczywiście też dostrzegał, ale wolał mówić raczej o zaletach. Bardzo lubiłem asystować przy takich ocenach, to była prawdziwa uczta duchowa. Dzisiaj oceniający szukają raczej wad, jakby zapominając o zaletach. Zły stan zdrowia skłonił Adama Sosnowskiego do przejścia na emeryturę. Niestety, zmarł przedwcześnie, w roku 2003.
...O LUDZIACH
andrZej krZysZTałowicZ
Nie było między nami zależności służbowej. Spotykaliśmy się natomiast przy okazji różnych odpraw, przeglądów i szkoleń, utrzymywaliśmy też kontakty towarzysko-koleżeńskie.
Urodził się w 1915 roku w Wiedniu, dzieciństwo spędził zaś w Łańcucie, gdzie jego ojciec Kazi- mierz był plenipotentem ordynacji Potockich. Maturę zdał we Lwowie. Jego marzeniem by- ło dostanie się do podchorążówki lotnictwa, na przeszkodzie stanęło jednak słabe zdrowie. Za namową ojca poszedł zatem na rolnictwo, które studiował w Poznaniu. W trakcie studiów odbył trzymiesięczną praktykę w Janowie Podlaskim pod ręką Stanisława Pohowskiego. Po zdaniu eg- zaminu dyplomowego, za aprobatą naczelnika Wydziału Chowu Koni Witolda Pruskiego, 1 grud- nia 1938 roku Andrzej udał się na roczną prak- tykę do Janowa Podlaskiego. Podczas tej praktyki
– 495 –


































































































   495   496   497   498   499