Page 508 - Besson&Demona
P. 508
BESSON I DEMONA
Interesował się sportem jeździeckim, w 1953 roku został nawet wicemistrzem Polski w ujeżdżeniu. Wiele koni po karierze wyścigowej kierował do sportu, głównie sprze- dając je do klubu Legia. Założył też klub jeździecki w stadninie. Jego jeźdźcy, przede wszystkim Wiesław Dziadczyk i syn Bohdan Sas-Jaworski, odnosili znaczące sukcesy na arenach krajowych i zagranicznych.
W latach 50., 60. i 70. kierownictwo stadnin, zwłaszcza tych pełnej i czystej krwi, tworzyły osoby bez reszty oddane końskiej sprawie. Łączyły je solidarność i prawdzi- we koleżeństwo, a często przyjaźń. Tak zaczęła się i nasza. Spotykaliśmy się często na różnych przeglądach, wyścigach, konkursach. Te spotkania miały charakter nie tylko służbowy, lecz także koleżeński. Podglądaliśmy nawzajem wprowadzane nowo- ści i starliśmy się zrobić to u siebie jeszcze lepiej. Był to swoisty wyścig o osiągnięcie „lepszego” rezultatu, ale oparty na przyjaźni, a nie zazdrości.
Po czterdziestu latach dyrektorowania w Kozienicach w roku 1991 Jerzy Sas-Jaworski przeszedł na emeryturę. Centralny Zarząd zaproponował mu, aby na pół etatu pełnił funkcję hodowcy. Kiedy pojawił się w stajni jako hodowca, a nie dyrektor, jeden z pra- cowników odmówił wykonania polecenia. Wówczas Jurek wyszedł i przez następnych osiemnaście lat, mieszkając zaledwie o kilkadziesiąt metrów od stajni, nie pokazał się na terenie stadniny i gospodarstwa.
Zmarł 26 grudnia 2009 roku. Pochowany został z honorami wojskowymi w grobie ro- dzinnym na Cmentarzu Powązkowskim. Znów odszedł mój przyjaciel.
ignacy jaworowski
Powojenna hodowla polskiego konia arabskiego
jest ściśle związana z dwoma wielkimi hodowca-
mi. Zarówno swój poziom, jak i uznanie w całym
świecie hodowlanym zawdzięcza właśnie im. Tymi
wspaniałymi hodowcami byli wspomniany Andrzej Krzyształowicz i nieco młodszy Ignacy Jaworowski.
Różnili się zdecydowanie, każdy miał inne upodobania,
jeśli chodzi o polskiego araba, i inną koncepcję jego two- rzenia, ale łączyło ich wspólne ukochanie konia arabskiego i jemu poświęcili całe życie.
Ignacy Jaworowski pochodził z rodziny ziemiańskiej, z północnej części wojewódz- twa warszawskiego. Urodził się we Wrońskiej koło Płońska w 1924 roku, w majątku
– 506 –

